Rosyjskie drony eksplodują przy polskiej granicy. "To część większej operacji"
Zdjęcie: Ppłk. Maciej Korowaj oraz moment tuż po uderzeniu rosyjskiego drona w pociąg z Kijowa do Warszawy (X/@jurgen_nauditt)
Ataki bezzałogowców tuż przy granicy z Polską, uderzenie w lokomotywę pociągu relacji Kijów—Warszawa — to tylko część dramatycznych wydarzeń, do jakich doszło ostatniej nocy. — Zakładałem parędziesiąt godzin przed zdarzeniem, iż drony spadną blisko naszej granicy, i tak się stało. Rosyjski sztab stosuje tu zasadę, którą Suworow nazywał "glazomierem", czyli oceną odporności przeciwnika przed wyprowadzeniem uderzenia. Niestety uważam, iż to nie koniec — mówi Onetowi ppłk Maciej Korowaj.



![„Wschodni cios” w Muzeum Żołnierzy Wyklętych. Muzyczny hołd dla ofiar sowieckich represji [ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/5n7a1079.jpg)








