Oferta Specjalna: już od 4.99$! Poproś o 50% ZNIŻKI na pełny dostęp do mapy + ekskluzywne aktualizacje strategiczne: https://www.rfunews.com/pricing
W tym filmie przeanalizujemy, jak Ukraina zmusiła Białoruś do ustępstw. Białoruś zaczęła poddawać się ukraińskiej presji po tym, jak Kijów ostrzegł Łukaszenkę, by wyłączył rosyjskie wieże przekaźnikowe, które pomagały Moskwie atakować cele na terenie Ukrainy. Każda kolejna ustępstwo wobec Rosji groziło teraz sprowadzeniem ukraińskich uderzeń na terytorium Białorusi i zamienieniem samego kraju w część pola bitwy. Ukraina dała Mińskowi tylko tydzień na demontaż systemów w obwodach homelskim i brzeskim, które pomagały rosyjskim dronom Geran utrzymywać łączność podczas lotu i atakować cele głębiej na Ukrainie. Mińsk ustąpił, zaczynając odłączać części sieci przekaźnikowej, zamiast ryzykować ukraińskie ataki na własnym terytorium. Ta decyzja natychmiast skomplikowała rosyjskie ataki z północy, ponieważ każda wyłączona wieża zmniejszała zasięg sygnału i wsparcie komunikacyjne, które pomagały dronom utrzymać łączność w locie i skuteczniej trafiać w cele. Zamiast wykorzystywać terytorium Białorusi jako stabilną bazę wsparcia dla uderzeń, Rosja musiała teraz zmierzyć się ze słabszą siecią na północy i trudniejszym zadaniem podtrzymania ataków dronami na tym kierunku.
Ten ruch natychmiast wywołał szok w Moskwie, ponieważ rzecznik Władimira Putina, Dmitrij Pieskow, oświadczył, iż Putin chce natychmiast rozmawiać z Łukaszenką w sprawie stacji przekaźnikowych. Nazwał ukraińskie ultimatum agresywnym i oskarżył Ukrainę o ingerencję w sprawy Białorusi. Pilność rozmowy Putina z Łukaszenką podkreśla, jak ważna dla Rosji jest białoruska sieć przekaźnikowa. Po wyłączeniu Starlinka i braku krajowych alternatyw, te przekaźniki są jedynym sposobem, by Rosja mogła precyzyjnie atakować ukraińskie cele na zachodzie i północy kraju. Ponieważ przez te kanały przepływa większość zachodniej pomocy wojskowej i wsparcia, ustępstwo Białorusi wobec żądań Ukrainy oznacza wstrzymanie rosyjskich ataków na jedną z najważniejszych linii zaopatrzenia Ukrainy. To również wyjaśnia, dlaczego Białoruś nie mogła ryzykować eskalacji po wejściu w życie ultimatum, ponieważ Łukaszenka rozumiał, iż Białoruś nie byłaby w stanie się obronić, gdyby Ukraina przeprowadziła poważne uderzenia. Ukraińscy urzędnicy stwierdzili, iż już ponad pięćset celów na terenie Białorusi zostało wytypowanych, w tym obiekty wojskowe, węzły logistyczne oraz infrastrukturę paliwową i transportową wspierającą rosyjskie operacje.
Wieże przekaźnikowe były tylko pierwszą warstwą tej mapy celów, co zwiększało ryzyko rozprzestrzenienia się uderzeń na terytorium Białorusi i zakłócenia zarówno wsparcia wojskowego, jak i stabilności wewnętrznej. Gdy Kijów jasno dał do zrozumienia, iż to Białoruś zapłaci cenę za wspieranie rosyjskich ataków, Łukaszenka de facto wybrał kapitulację zamiast eskalacji. To właśnie sprawiło, iż decyzja Białorusi miała znaczenie wykraczające poza same wieże przekaźnikowe, ponieważ Białoruś od dawna pomagała Rosji utrzymywać możliwość wywierania presji z północy. To zmuszało Ukrainę do trzymania wojsk, systemów obrony powietrznej, środków rozpoznania i zasobów inżynieryjnych wzdłuż granicy o długości około tysiąca kilometrów. Sam ten fakt był zwycięstwem dla Rosjan, bo każda ukraińska jednostka i system uzbrojenia przywiązany do tego odcinka to jeden mniej dostępny do walk na wschodzie. Zmuszając Białoruś do wyłączenia rosyjskich stacji przekaźnikowych, Ukraina osłabia teraz jeden z systemów, które pomagały Rosji podtrzymywać zagrożenie Shahedami z kierunku białoruskiego. Następnie Łukaszenka zaczął wypowiadać się bardziej otwarcie, wyznaczając publicznie granicę wobec jakiegokolwiek głębszego zaangażowania Białorusi w wojnę Rosji. Oświadczył, iż Białoruś nigdy nie zaatakuje Ukrainy i odrzucił pomysł wysyłania Białorusinów na mięso armatnie dla Moskwy.
Te wypowiedzi zdystansowały jego stanowisko od oczekiwań Rosji, a jednocześnie pokazały białoruskiemu społeczeństwu, iż nie zamierza on wciągać kraju z pośredniego wsparcia do otwartego udziału. Głębsze zaangażowanie naraziłoby Białoruś na odwet, silniej powiązałoby reżim Łukaszenki z wojną, której wielu Białorusinów nie chciało prowadzić, i pozostawiłoby mu znacznie mniej swobody w opieraniu się naciskom Moskwy, by Białoruś jawnie zaangażowała swoją armię i terytorium w wojnę. Ogólnie rzecz biorąc, Ukraina odniosła sukces, zmuszając Białoruś do wycofania się, co było osobistą porażką Putina i strategiczną stratą dla Rosji. Odwrót Łukaszenki pokazał, iż lata nacisków, gróźb i uzależnienia wciąż nie wystarczyły Kremlowi, by utrzymać swojego najbliższego sojusznika wojskowego w gotowości do podejmowania ryzyka, gdy Ukraina podniosła cenę.
Źródło: Raporty z Ukrainy









