Były metropolita krakowski, arcybiskup Marek Jędraszewski ponownie z ambony kościelnej odnosił się do polityki. Tym razem Na Jasnej Górze ostro wypowiadał się m.in. o aborcji, Ukrainie, Ministerstwie Edukacji Narodowej. Jak zaznaczał arcybiskup Jędraszewski, wezwanie Chrystusa, by nie odpowiadać złem na zło, nie oznacza zgody na niesprawiedliwość.
– Maryja, nasza Matka i Królowa, wzywa nas do sprzeciwu wobec zła i do modlitwy za tych, którzy błądzą oraz chcą wprowadzać niesprawiedliwość do naszego życia społecznego i narodowego – mówił abp Marek Jędraszewski podczas Mszy św. w Kaplicy Cudownego Obrazu na Jasnej Górze. W homilii arcybiskup odnosił się do ewangelii, ale nie unikał krytyki współczesnego świata. Przekonywał, iż sprawiedliwość przeniknięta dobrocią i miłosierdziem chce, aby dobro mogło w naszych sercach i w naszej rzeczywistości społecznej zwyciężać zło.
Abp Marek Jędraszewski mówił o przypadkach deptania świętości ludzkiego życia. Wspomniał o zabiciu dziewięciomiesięcznego dziecka przed narodzeniem i jednego z dwojga dzieci rozwijających się w łonie matki. – Nie liczy się z życiem niewinnych i zupełnie bezbronnych dzieci, i to w dramatycznej sytuacji demograficznej naszego narodu – zaznaczył.
Jako kolejny przykład wskazał uhonorowanie na Ukrainie jednostki wojskowej imieniem osób odpowiedzialnych za mordowanie Polaków podczas rzezi wołyńskiej. Podkreślił, iż nie można pomijać tragedii, która dotknęła dziesiątki tysięcy Polaków, zasłaniając się wyłącznie troską o przyszłość.
Przypominał również o wtargnięciach do kościołów podczas sprawowanych Mszy św., uszkodzeniach budynków kościelnych i dewastowaniu pomników św. Jana Pawła II w czasie protestów w 2020 roku. Zwrócił uwagę, iż sprawcy tych czynów nie zostali ukarani, natomiast skazano osobę stojącą na czele ludzi broniących świątyń.
Arcybiskup odniósł się także do projektu podstawy programowej edukacji zdrowotnej i stanowiska Ministerstwa Edukacji Narodowej wobec sprzeciwu polskich biskupów. Podkreślił, iż dzieci nie są własnością państwa, a rodzice mają prawo decydować o ich wychowaniu. – Chodzi o obronę pokrzywdzonych i tych, którzy mogą zostać skrzywdzeni – mówił.
Zaznaczył, iż wezwanie Chrystusa, by nie odpowiadać złem na zło, nie oznacza zgody na niesprawiedliwość. – Nie zgadzać się na zło i nie wchodzić w spiralę zła. Cała odkupieńcza działalność Jezusa mówiła o tym, iż dobro jest jedynym narzędziem, które musi nad złem zwyciężać, choćby jeżeli stanięcie wyraźnie po stronie prawdy i dobra miałoby nas wiele kosztować – podkreślił.
Na zakończenie zwrócił uwagę na obecność przed wizerunkiem Matki Bożej, która na swoich policzkach nosi ślady zadanych ran. – Maryja, nasza Matka i Królowa, wzywa nas do sprzeciwu wobec zła i do modlitwy za tych, którzy błądzą oraz chcą wprowadzać niesprawiedliwość do naszego życia społecznego i narodowego – mówił. – Stąd nasze wołanie: „Maryjo, nasza Matko, nasza Królowo, wspieraj nas, daj siłę i moc swojemu ludowi. Bądź naszą nadzieją w naszych zmaganiach o sprawiedliwość i prawdę” – dodał na zakończenie.











