![]()
To ważne, ponieważ Polska i państwa NATO zwiększają zapotrzebowanie na amunicję, a obecne moce produkcyjne w Europie są niewystarczające.
Produkcja ma ruszyć jeszcze w 2026 roku
Kluczową inwestycją grupy Niewiadów jest budowa fabryki amunicji artyleryjskiej kalibru 155 mm w zakładzie w Niewiadowie. Amunicja ma być zgodna ze standardami NATO i kompatybilna m.in. z systemami Krab oraz K9A1.
Zgodnie z harmonogramem montaż linii technologicznych zaplanowano na III kwartał 2026 roku. Ma to umożliwić rozpoczęcie seryjnej produkcji jeszcze w IV kwartale tego roku.
– Nasze docelowe zdolności produkcyjne określamy na 180 tys. zestawów amunicji dalekiego zasięgu, czyli powyżej 40 km. Dialog z instytucjami państwowymi trwa i z naszego punktu widzenia zmierza do zaoferowania i dostaw znacznej części tych zestawów na potrzeby polskich Sił Zbrojnych. Naszą ambicją i celem jest bycie wiarygodnym partnerem, który na czas wypełni znaczną część tych potrzeb – mówi dr inż. Przemysław Kowalczuk, prezes Grupy Niewiadów.
Pierwsze dostawy mogłyby rozpocząć się jeszcze w IV kwartale tego roku.
Europa zwiększa zapotrzebowanie na amunicję
Liczba systemów artyleryjskich 155 mm w Europie ma wzrosnąć z około 2,2 tys. w 2025 roku do 4,5 tys. w 2035 roku. Według szacunków Grupy Niewiadów Polska potrzebuje od 1 mln do 3 mln sztuk amunicji w ramach zapasu wojennego.
– Amunicja artyleryjska kalibru 155 mm jest gorącym tematem dla wielu sił zbrojnych zarówno w Europie, jak i poza nią. Faktem jest, iż potrzeby znacznie przewyższają zdolności produkcyjne, te obecne i te rozwijane w najbliższych latach – ocenia dr inż. Przemysław Kowalczuk.
Grupa już realizuje kontrakty eksportowe oraz współpracuje z NSPA, czyli Agencją Wsparcia i Zamówień NATO.
Niewiadów rozwija też produkcję amunicji 40 mm
W Niewiadowie powstanie również fabryka amunicji średniego kalibru 40 mm. Na tę inwestycję zabezpieczono około 70 mln zł. Docelowy wolumen produkcyjny ma wynosić 480 tys. sztuk rocznie.
Spółka szacuje, iż tylko w państwach NATO w Europie używanych jest ponad 48 tys. granatników, a zapotrzebowanie na amunicję kalibru 40 mm sięga około 40 mln sztuk.
Produkcja będzie obejmować amunicję 40x53 mm przeznaczoną do automatycznych granatników oraz 40x46 mm dla ręcznych granatników. Seryjna produkcja ma ruszyć w połowie 2027 roku.
Projekt realizowany jest na podstawie umowy licencyjnej z singapurską spółką ST Engineering Advanced Material Engineering.
– ST Engineering jest kluczowym producentem wielu rodzajów uzbrojenia, posiadającym rozmaite technologie z obszaru defence nie tylko w Singapurze. Stąd też wybór spółki na naszego partnera technologicznego nie był przypadkowy – wyjaśnia prezes Grupy Niewiadów. – Jest to dostawca technologii produkcji, która podlega licencjonowaniu na okres co najmniej 30 lat, czyli jest gwarantowana na bardzo stabilnym poziomie, umożliwia szybkie wdrożenie i produkcję amunicji kalibru 40 mm w wielu wariantach.
Jak dodaje, kontrahent zapewnia też swoje łańcuchy dostaw. To pomaga wypełniać zobowiązania produkcyjne, które wynikają z kontrakcji. Co więcej, ST Engineering zapewniają też dostęp do swoich odbiorców.
– To jest umowa typu win-win, ponieważ każda strona na niej korzysta. Singapur ze względu na znaczne oddalenie geograficzne ma problematyczną logistykę do Europy, stąd też początkowa konkurencja pomiędzy nami bardzo gwałtownie została zmitygowana poprzez okazje biznesowe, które wspólnie możemy wypełnić – tłumaczy dr inż. Przemysław Kowalczuk.
Wypowiedzenie konwencji otworzyło drogę do produkcji min
Spółka pracuje również nad wznowieniem seryjnej produkcji min przeciwpiechotnych, w tym min odłamkowo-kierunkowych, odłamkowo-powierzchniowych oraz naciskowych. Łączne zapotrzebowanie na tego typu produkty w Polsce oszacowano na 16,17 mln sztuk do 2028 roku.
Powrót do produkcji ma związek m.in. ze zmianą sytuacji prawnej po wypowiedzeniu przez Polskę konwencji ottawskiej zakazującej użycia, produkcji i składowania min przeciwpiechotnych.
– Konwencja już nie obowiązuje, a potrzeby zostały. Stąd też obserwujemy swego rodzaju wyścig potencjalnych lub obecnych producentów min do ich zaspokojenia. Te potrzeby są coraz bardziej widoczne nie tylko na naszej wschodniej flance – mówi dr inż. Przemysław Kowalczuk.
Według spółki ZSP Niewiadów posiada już gotową dokumentację techniczną oraz infrastrukturę umożliwiającą uruchomienie produkcji. Grupa zakłada, iż w najbliższych kwartałach zdolności produkcyjne w tym segmencie mogą osiągnąć poziom 1 mln min rocznie.
Przeczytaj także:
- UOKiK miał pytania o promocje, a Beliani nie odpowiedziało ani razu
- Europa traci konkurencyjność. Firmy alarmują: energia i przepisy duszą przemysł
- Banki muszą zainwestować miliardy w core banking. Stare rozwiązania stają się problemem

![Czy i jak rozmawiać z Białorusią? [ANALIZA]](https://cdn.defence24.pl/2021/05/23/1200xpx/2017/11/09/originals/vyCPJcGITLkrA26DqUavE5noDsJZKWULp610R10h.b8vz.png)










