W rumuńskiej miejscowości Pardina położonej w pobliżu granicy z Ukrainą został odnaleziony niekierowany pocisk rakietowy, który nie eksplodował - przekazało rumuńskie ministerstwo obrony. Resort poinformował o kontrolowanym zdetonowaniu pocisku, zapowiadając też śledztwo w tej sprawie.
Ukraińska rakieta na terytorium kraju NATO. Przenosiła materiał wybuchowy

Rumuńskie ministerstwo obrony poinformowało o zdarzeniu, do którego doszło w sobotnie popołudnie w miejscowości Pardina, w przygranicznym okręgu Tulcza.
Władze przekazały, iż pocisk znajdował się na terenie opuszczonej posesji, a "ekspertyza techniczna potwierdziła obecność dwóch kilogramów materiału wybuchowego w korpusie pocisku".
Rumunia informuje o incydencie przy granicy. "Pocisk zdetonowano"
"Na wniosek prokuratora prowadzącego postępowanie, pocisk zdetonowano w sposób kontrolowany, na miejscu, w specjalnie przygotowanym pomieszczeniu. (...) Na miejscu zdarzenia obecni byli przedstawiciele policji, straży granicznej, rumuńskiego wywiadu i rumuńskiego ministerstwa obrony narodowej. Prokuratura w Konstancy kontynuuje dochodzenie w tej sprawie" - napisano w opublikowanym komunikacie.
ZOBACZ: Ponad 500 ukraińskich dronów. Jeden z największych nalotów na Rosję
7 maja ministerstwo obrony Rumunii poinformowało, że obcy dron naruszył rumuńską przestrzeń powietrzną w czasie, gdy trwał zmasowany atak Rosji na sąsiednią Ukrainę. W celu monitorowania sytuacji Rumunia poderwała dwa myśliwce F-16.
Wcześniej odłamki bezzałogowca odnaleziono w tym kraju 26 kwietnia.
Od lutego 2022 r., czyli początku pełnowymiarowej wojny Rosji przeciw Ukrainie, przestrzeń powietrzna Rumunii, która dzieli z Ukrainą 650 km granicy, była wielokrotnie naruszana przez drony, a w przygranicznych rejonach spadały fragmenty bezzałogowców.
Rumuńskie prawo zezwala na zestrzeliwanie dronów w czasie pokoju, jeżeli zagrożone jest życie lub mienie, ale dotąd nie zdecydowano się na takie działania.











