
Zaostrzający się spór polityczny między Polską a Ukrainą zaczyna wpływać na codzienne życie części Ukraińców zamieszkałych w Polsce. W rozmowie z Wirtualną Polską ukraińskie artystki i intelektualistki opowiadają o rosnącym poczuciu niepewności, obawach i nieprzyjemnych sytuacjach, z którymi coraz częściej mają się spotykać.
Dramatopisarka Lena Laguszonkowa, mieszkająca w Polsce od 2022 roku, przyznaje, iż stara się nie zwracać uwagi na swoje pochodzenie. Jak mówi, unika czytania ukraińskich książek w miejscach publicznych i rzadziej rozmawia po ukraińsku przez telefon, zwłaszcza gdy wraca sama wieczorem do domu.
Podobne odczucia ma aktorka Oksana Cherkashyna. Jej zdaniem wraz z pogorszeniem relacji między Warszawą a Kijowem pojawił się strach o codzienne bezpieczeństwo. Przyznaje, iż coraz częściej kontroluje swój sposób mówienia i zachowanie w miejscach publicznych. Jednocześnie apeluje o ograniczenie politycznych napięć, które – jej zdaniem – mogą prowadzić do wzrostu wzajemnej nieufności.
Jeszcze mocniej sytuację ocenia pisarka Oleksandra Iwaniuk, od lat mieszkająca w Polsce. Twierdzi, iż coraz częściej spotyka się z nieprzychylnymi komentarzami i wrogimi napisami wymierzonymi w Ukraińców. Jak relacjonuje, zdarzają się również sytuacje, gdy ludzie reagują niechętnie na język ukraiński w przestrzeni publicznej.
Iwaniuk przyznaje, iż obawia się dalszego pogarszania nastrojów społecznych. Z tego powodu zapisała się choćby na kurs samoobrony. Jednocześnie odpowiedzialnością za wzrost napięć obarcza polityków po obu stronach granicy.
Wypowiedzi ukraińskich rozmówczyń pojawiają się w czasie, gdy relacje polsko-ukraińskie pozostają napięte m.in. z powodu sporów historycznych i ostatnich kontrowersji dyplomatycznych. Ich zdaniem konieczny jest powrót do dialogu, który pozwoli ograniczyć narastające emocje i zapobiec dalszym podziałom społecznym.








