Turznica pamięta o ofiarach Rzezi Wołyńskiej, odsłonięto kamień pamięci

nos-portal.pl 4 tygodni temu

GMINA OSTRÓDA. Turznica, wieś od lat związana z historią Wołynia, uczciła pamięć ofiar ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA. Na miejscowym cmentarzu odsłonięto kamień z tablicą upamiętniającą 130 tysięcy zamordowanych Polaków, z których wielu do dziś nie doczekało się własnego grobu.

Mieszkańcy Turznicy licznie stawili się na lokalnym cmentarzu i uczcili pamięć ofiar sprzed 80 lat / Fot.Marcin Tchórz

Turznica to miejscowość o wyjątkowej historii. Tuż po II wojnie światowej zamieszkała ją liczna grupa przesiedleńców z Wołynia. Szacuje się, iż blisko 80 procent nowych mieszkańców stanowili tzw. Wołyniacy – rodziny, które musiały opuścić swoje rodzinne strony na Kresach. To właśnie dlatego lipcowe obchody upamiętniające ofiary Rzezi Wołyńskiej mają dla lokalnej społeczności szczególny wymiar.

Dzień po Narodowym Dniu Pamięci o Polakach – Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej mieszkańcy Turznicy spotkali się na miejscowym cmentarzu, gdzie odsłonięto okolicznościowy kamień z tablicą pamiątkową. Symboliczny pomnik ma być namiastką mogiły dla tysięcy Polaków, którzy zostali zamordowani i do dziś nie mają miejsca godnego pochówku.

Odsłonięto kamień z tablicą upamiętniającą 130 tysięcy zamordowanych Polaków / Fot. Marcin Tchórz
Na tablicy wyryto słowa:
"Pamięci 130 tysięcy Polaków – dzieci, kobiet i mężczyzn, ofiar brutalnego ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na Kresach Południowo-Wschodniej II Rzeczypospolitej Polskiej w latach 1939–1947 i pozbawionych swych grobów. W hołdzie pomordowanym Rodakom dzieci i wnuki – mieszkańcy Turznicy. Pamiętamy i zawsze będziemy pamiętać.”

Jak podkreślał podczas uroczystości wójt gminy Ostróda Bogusław Fijas, pamięć o wydarzeniach na Wołyniu jest w Turznicy wciąż żywa i przekazywana kolejnym pokoleniom.

Parlamentarzyści i samorządowcy złożyli wiązanki kwiatów pod kamieniem / Fot. Marcin Tchórz

– Cała moja rodzina pochodziła właśnie z Wołynia, dlatego lipcowe uroczystości to dla nas wyjątkowy czas. O wydarzeniach na Wołyniu u nas w rodzinnym domu mówiło się często, bo te historie dotyczyły naszych najbliższych. Tym bardziej cieszę się, iż społeczność Turznicy w taki właśnie sposób upamiętniła te dramatyczne wydarzenia. Dziękuję wszystkim, którzy zaangażowali się w to – powiedział wójt.

Lipcowe wydarzenia z Wołynia są wiecznie żywe w pamięci wielu rodzin zamieszkałych w Turznicy / Fot. Marcin Tchórz
Idź do oryginalnego materiału