Rosjanie porzucają swoich żołnierzy i uciekają w panice z krwawego piekła na froncie, by przeżyć

migranciwpolsce.pl 1 godzina temu



TRACISZ POŁOWĘ NASZYCH FILMÓW! Zostań członkiem, aby odblokować wszystkie nasze reportaże i wesprzeć naszą pracę:https://www.youtube.com/channel/UC-Q1gV2g_ck4LZG8axhAeVg/join

Siły rosyjskie faktycznie przyznały się do porażki w próbie infiltracji w rejonie Nowopawliwki i Iwaniwki. Po miesiącach wysyłania małych grup przez luki w ukraińskiej linii, Rosjanie przestali próbować zmieniać te przeniknięcia w większe natarcie i zaczęli wycofywać główne siły dalej za rzekę. choćby rosyjskie źródła, które wcześniej wyolbrzymiały pojedyncze infiltracje jako zdobycze terytorialne, teraz przyznawały, iż sytuacja się odwróciła i iż wysuniętego wysiłku nie da się już utrzymać. Powtarzane próby stały się zbyt kosztowne, by dalej zasilać je świeżymi oddziałami, więc rosyjscy dowódcy porzucili plan i zamiast tego wycofali się z tego rejonu. Ten odwrót nastąpił po tym, jak rosyjskie próby infiltracji raz za razem kończyły się ciężkimi stratami. Nagrania z tego sektora pokazują ukraińskie drony zrzucające granaty na rosyjskich żołnierzy, gdy ci posuwają się przez gęstą roślinność. Oddzielne uderzenia dronów FPV pokazują ukraińskie maszyny wlatujące bezpośrednio do rosyjskich ziemianek i detonujące wewnątrz nich.

W pobliżu Horykowego kolejna rosyjska grupa, posuwająca się przez roślinność, została wykryta i zlikwidowana przez ukraińską artylerię oraz drony uderzeniowe, zanim zdołała utworzyć nowe pozycje. Ukraińscy operatorzy FPV zniszczyli także kilka rosyjskich systemów wieloprowadnicowych wyrzutni rakiet BM dwadzieścia jeden Grad, wspierających rosyjskie działania w sektorze Nowopawliwki. Te powtarzające się straty pokazały, dlaczego wysiłek infiltracyjny stał się nie do utrzymania, bo rosyjscy żołnierze byli likwidowani, zanim mogli stworzyć jakąkolwiek trwałą obecność. Gdy siły rosyjskie wycofywały się z rejonu Nowopawliwki, oddziały przez cały czas połączone z główną linią mogły odejść w tył, podczas gdy infiltratorzy znajdujący się już głęboko na terytorium ukraińskim zostali pozostawieni samym sobie. Te małe grupy prześlizgnęły się przez luki na froncie i ukryły w zamaskowanych pozycjach, czekając, aż podążą za nimi kolejni żołnierze, aby w końcu zebrać dość ludzi do ataku i stworzyć trwałą obecność. W Andrijiwce Klewcowym rosyjskie resztki pozostały daleko poza szarą strefą, po tym jak Rosja utraciła możliwość wysyłania dodatkowych infiltratorów do tej miejscowości, pozostawiając ich odizolowanych wewnątrz terytorium kontrolowanego przez Ukrainę.

Po porzuceniu szerszej operacji ci ludzie stracili posiłki, na które czekali, a choćby dostawy żywności i podstawowego zaopatrzenia realizowane dronami zostały wstrzymane. Nie mogli już zbudować wystarczającej siły bojowej, aby zaatakować, ani utrzymać się długo przy życiu, ponieważ rosyjscy dowódcy faktycznie ich skreślili i zostawili tam, by zginęli albo się poddali. Gdy porzucone grupy utknęły za ukraińską linią, siły ukraińskie zaczęły systematycznie oczyszczać pozycje, w których ci żołnierze przez cały czas się ukrywali. W szerszym sektorze Komara ukraińskie samoloty MiG dwadzieścia dziewięć uderzyły bombami Aasm Hammer w budynek mieszczący rosyjskich operatorów dronów, usuwając kolejny element wspierający rosyjskie oddziały w całym rejonie. Następnie ukraińskie jednostki dronowe działały bezpośrednio przeciwko odizolowanym pozycjom, zrzucając granaty do domów, piwnic, ziemianek i roślinności, podczas gdy drony FPV wlatywały w zamaskowane rosyjskie pozycje.

W Andrijiwce Klewcowym Siły Operacji Specjalnych zaatakowały Rosjan ukrywających się w domu, używając dronów i dronów bombowych, aż ocalali żołnierze wyszli i poddali się jako grupa. Siły ukraińskie kontynuowały oczyszczanie tych odizolowanych pozycji jedna po drugiej, aż ludzie, których Rosja zostawiła za sobą, zostali albo zabici w swoich kryjówkach, albo zmuszeni do wyjścia i poddania się. Ogólnie rzecz biorąc, powtarzające się porzucanie będzie zmuszać rosyjskich dowódców do uwzględniania ryzyka, iż każda głęboka infiltracja może stworzyć kolejną odizolowaną grupę, którą później trzeba będzie ratować albo spisać na straty. Odzyskanie tych ludzi wymagałoby wysłania świeżych oddziałów z powrotem przez trasy już pokryte przez ukraińskie drony, zwiększając koszt nieudanej operacji choćby po zakończeniu głównego ataku. Aby tego uniknąć, rosyjscy dowódcy mogą trzymać przyszłe grupy infiltracyjne bliżej własnych linii albo wcześniej angażować większe siły, ograniczając elastyczność, która od początku czyniła tę taktykę użyteczną. o ile ten schemat będzie trwał, rosyjscy dowódcy przez cały czas będą wysyłać małe grupy przez ukraińskie linie, a potem zostawiać coraz więcej własnych żołnierzy na śmierć, gdy szerszy atak się załamie.

Źródło: Raporty z Ukrainy

Idź do oryginalnego materiału