Świat okiem Marcusa

wschodni24.pl 2 godzin temu

Ostatnie miesiące pokazały, jak kruche potrafią być relacje między Polską i Ukrainą. Spory o politykę historyczną, napięcia wokół Wołynia, gesty polityczne po obu stronach oraz rosnące emocje społeczne sprawiły, iż wielu zaczęło zadawać pytanie: czy nasze narody oddalają się od siebie?

Czy to przełom? Być może. Czy pojednanie? Jeszcze nie. Przez dziesięciolecia rodziny pomordowanych na Wołyniu czekały na prawdę. Nie na polityczne deklaracje, nie na półsłówka i nie na odkładanie trudnych tematów „na później”. Czekały na możliwość odnalezienia swoich bliskich, godnego pochówku i poznania pełnej historii. Zapowiedź Wołodymyra Zełenskiego o otwarciu archiwów ukraińskich służb oraz wydaniu większej liczby zgód na ekshumacje to bez wątpienia jeden z najważniejszych sygnałów płynących z Kijowa od wielu lat. jeżeli za słowami pójdą czyny, może to być początek nowego rozdziału w relacjach polsko-ukraińskich. Pojednanie nie rodzi się jednak z komunikatów publikowanych w mediach społecznościowych. Rodzi się nad mogiłami, przy zapalonych zniczach i w chwili, gdy rodziny ofiar po ponad 80 latach mogą powiedzieć: „Odnaleźliśmy naszych bliskich”. Polacy potrafią wybaczać. Ale wybaczenie wymaga prawdy. A prawda wymaga odwagi. Dziś piłka jest po stronie Ukrainy. jeżeli archiwa zostaną otwarte, a ekshumacje będą prowadzone bez przeszkód, historia może zapamiętać ten dzień jako pierwszy realny krok ku pojednaniu. Bo pamięć nie musi dzielić narodów. Może stać się fundamentem szacunku. Na decyzję prezydenta Ukrainy zareagował również premier Donald Tusk. „Z satysfakcją i nadzieją przyjmuję słowa i decyzje Wołodymyra Zełenskiego, dotyczące relacji między naszymi państwami, które muszą być oparte na wzajemnym szacunku i prawdzie. Jesteśmy gotowi do poważnego i przyjaznego dialogu w sprawach, które nas łączą i tych, które nas dziś dzielą” – napisał szef polskiego rządu. To pokazuje, iż po obu stronach pojawia się wola rozmowy. Jednak prawdziwym testem będą najbliższe miesiące. Historia nauczyła nas, iż pojednanie wymaga nie tylko deklaracji polityków, ale przede wszystkim konsekwentnych działań. Być może właśnie dziś otwierają się drzwi, które przez lata pozostawały zamknięte. Czy jesteśmy świadkami historycznego momentu w relacjach polsko-ukraińskich? Odpowiedź przyniosą archiwa, ekshumacje i prawda, na którą tysiące polskich rodzin czekały od pokoleń.

Idź do oryginalnego materiału