Bujaj mnie bujaj… święto Mieczysława Fogga w Pułtusku!

pultusk24.pl 2 godzin temu
​​​​​​​„Może to dzisiaj niemodne?” – śpiewał w jednej ze swoich piosenek Mieczysław Fogg. Każdy, kto choć raz wsłuchał się w jego utwory, doskonale wie, iż ta muzyka nigdy nie traci na aktualności. Głos legendarnego barytona nierozerwalnie kojarzy się z klasą prawdziwych dżentelmenów, przedwojenną kulturą, dobrymi manierami i historią. To piosenki pełne nostalgii, opowiadające o wspomnieniach i niespełnionej miłości, także do Warszawy. Utwory, które niezmiennie uczą, wzruszają, udowadniając, iż prawdziwa sztuka ma niezwykłą moc łączenia pokoleń. „Mieczysław Fogg to był gość i tytan pracy” - przeczytałam na największym portalu internetowym poświęconym polskiej kulturze, prowadzonym przez Instytut Adama Mickiewicza.


- W latach 30. potrafił nagrywać choćby 150 piosenek rocznie, przez 60 lat pracy twórczej zgromadził w swoim repertuarze dwa tysiące utworów. Szacuje się, iż zagrał ponad 16 tysięcy koncertów – od Tasmanii po Brazylię. Był pierwszym artystą estradowym, którego występ – jeszcze przed wojną w ramach próbnych emisji – nadała Telewizja Polska. Ustanowił także przedwojenny rekord sprzedaży – ponad 100 tysięcy egzemplarzy płyty z utworem To ostatnia niedziela – napisano w culture.pl.


Wszyscy, którzy znają twórczość legendarnego barytona, będą mieli niedługo niezwykłą okazję zanucić jego przeboje w Pułtusku. Z kolei ci, którzy nie mieli jeszcze tej przyjemności, będą mogli w pełni poznać urok jego piosenek.

4 sierpnia
Idź do oryginalnego materiału