Sojusznik wzywa Putina. "To musi się skończyć"

polsatnews.pl 3 godzin temu

Prezydent Kazachstanu Kasym-Żomart Tokajew wezwał Władimira Putina do zamrożenia wojny z Ukrainą, dodając, iż sam nie do końca rozumie jej przyczyny. - To musi się skończyć. W przeciwnym razie skorzystają na tym przeciwnicy Rosji i narodu ukraińskiego - oświadczył sojusznik Moskwy.

kremlin.ru
Prezydent Kazachstanu Kasym-Żomart Tokajew wezwał Władimira Putina do zawieszenia wojny na Ukrainie

Prezydent Kazachstanu Kasym-Żomart Tokajew podczas spotkania Władimirem Putinem w Omsku wezwał rosyjskiego przywódcę do zawieszenia wojny z Ukrainą - podaje rosyjski kanał Astra, na który powołuje się ukraińska prywatna telewizja internetowa Espresso.

- To wstyd, iż młodzi ludzie umierają. Oni należą do bratnich narodów - Rosji i Ukrainy. To wszystko musi się skończyć. W przeciwnym razie skorzystają na tym przeciwnicy Rosji i narodu ukraińskiego - powiedział przywódca Kazachstanu.

ZOBACZ: Xi i Putin złożyli Trumpowi obietnicę. "Wierzę im na słowo"

Tokajew stwierdził, iż choćby on sam nie do końca rozumie przyczyny wojny. Wskazywał przy tym na spór między Azerbejdżanem a Armenią, którego początki - jak mówił - są oczywiste i sięgają "głęboko w historię".

Kazachstan apeluje o zamrożenie wojny w Ukrainie. Wymijająca odpowiedź Putina

Prezydent Kazachstanu powiedział też, iż otrzymuje "wiele sygnałów" z Europy i Stanów Zjednoczonych dotyczących sytuacji wokół wojny, i dodał, iż Putin wykazał się "maksymalną elastycznością dyplomatyczną" podczas spotkania z Donaldem Trumpem na Alasce.

Tokajew zaproponował "zamrożenie" - jak to określił - "konfliktu" i powrót do formuły stambulskiej - negocjacji z 2022 roku, podczas których, jego zdaniem, osiągnięto znaczące wyniki - a następnie kontynuowanie rozmów pod gwarancjami mocarstw, w szczególności Rosji.

ZOBACZ: Ławrow po spotkaniu z Rubio: Rosja gotowa do dyplomatycznego zakończenia wojny

- Być może warto zamrozić ten konflikt i powrócić do formuły stambulskiej 2.0, skoro osiągnięto tam znaczące rezultaty. Oczywiście, dzięki gwarancjom wielkich mocarstw, w tym Rosji, możemy przez cały czas zmierzać w kierunku długo oczekiwanego pokoju - mówił.

W odpowiedzi Putin obiecał "informować" przywódcę Kazachstanu o rozwoju sytuacji na froncie, nie udzielając tym samym bezpośredniej odpowiedzi na propozycję.

Tokajew chce powrotu do negocjacji. Wskazał na formułę stambulską

W czerwcu analitycy Instytutu Studiów nad Wojną (ISW) wyjaśniali, iż oświadczenia Putina o gotowości do prowadzenia negocjacji "w oparciu o protokoły stambulskie z 2022 roku" w istocie powtarza pierwotne żądania Rosji, które zakładają trwałe uniemożliwienie Ukrainie wstąpienie do NATO, nałożenie surowych ograniczeń na Siły Zbrojne Ukrainy i zakaz otrzymywania pomocy wojskowej z Zachodu. ISW zwróciło uwagę, iż żadne porozumienie pokojowe, które nie uwzględni tych żądań, nie zadowoli Rosji.

Tymczasem Tokajew umacnia swoją pozycję w swoim kraju - na mocy nowej konstytucji Kazachstanu, która weszła w życie 1 lipca, otrzymał on prawo ubiegania się o urząd prezydenta na jeszcze jedną kadencję - do 2036 roku.

Idź do oryginalnego materiału