Rosyjskie służby planowały zamachy w USA. Na liście czołowi opozycjoniści

polsatnews.pl 4 godzin temu

Rosyjskie służby specjalne planowały przeprowadzić na terytorium Stanów Zjednoczonych zamach na życie czołowych opozycjonistów - wynika z ustaleń hiszpańskiego dziennika "El Mundo". Na liście znajdowali się m.in. były szachowy mistrz świata Garri Kasparow, przedsiębiorca Ilja Ponomariow oraz - prawdopodobnie - Władimir Kara Murza. Amerykańskie organy ściągania zatrzymały w tej sprawie pięć osób.

Planet Oberver/Polsat News/wikimedia.commons/Mykola Swarnyk
Rosyjskie służby planowały zamachy na życie opozycjonistów jak Garry Kasparow, Ilja Ponomariow czy Władimir Kara-Murza

Według doniesień rosyjskie służby specjalne od miesięcy przygotowywały się do przeprowadzenia zamachów na życie opozycjonistów, którzy przebywają na terytorium Stanów Zjednoczonych. Już przed dwoma tygodniami pojawiły się pierwsze informacje w tej sprawie. Wtedy strona amerykańska informowała o zatrzymaniu pięciu osób w tej sprawie, wśród których było "trzech wysokich rangą członków rosyjskich służb wywiadowczych".

Rosyjskie służby planowały zamachy. Na liście Kasparow, Ponomariow i Kara-Murza

Teraz hiszpański dziennik "El Mundo" ujawnił kolejne szczegóły w tej sprawie, wśród których najważniejsze jest ujawnienie nazwisk osób, które miały być celami ataków. Jak przekazano, latem tego roku były szachowy mistrz świata Garri Kasparow, a w tej chwili zagorzały krytyk Władimira Putina otrzymał od amerykańskich służb informacje, że Kreml zamierza pozbawić go życia. Z tego powodu po raz pierwszy od 2013 roku, kiedy wyjechał do Stanów Zjednoczonych - jak wynika z ustaleń dziennika - został objęty specjalną ochroną.

Kolejny na liście jest inny opozycjonista Ilja Ponomariow, były rosyjski deputowany, który jako jedyny w Dumie Państwowej sprzeciwił się 2014 roku aneksji Krymu. Dzisiaj Ponomariow dzieli swój czas między Kijów a Waszyngton, gdzie ma dom i prowadzi biuro. Jest założycielem Kongresu Deputowanych Ludowych, który zrzesza byłych rosyjskich polityków, deklarujących się jako rząd na uchodźctwie.

ZOBACZ: FBI udaremniło zamach na dysydenta. Rosyjskie służby werbują w USA i Europie

Wśród tych, którzy mieli zginać z rąk słub działających na zlecenie Kremla był też prawdopodobnie kolejny z krytyków rosyjskiego przywódcy Władimir Kara-Murza, dziennikarz, polityk, działacz na rzecz praw człowieka i demokratyzacji Rosji. Głośno wyrażał sprzeciw wobec aneksji Krymu w 2014 roku oraz inwazji na Ukrainę osiem lat później. Został zatrzymany w kwietniu 2022 roku i ostatecznie skazany na 25 lat kolonii karnej. Wolność odzyskał 1 sierpnia 2024 roku w ramach międzynarodowej wymiany więźniów między Rosją a krajami Zachodu w Ankarze.

USA. Zarzuty dla pięciu osób

W połowie września Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych przedstawił zarzuty pięciu osobom, które miały na zlecenie rosyjskich służb przygotowywać zamachy na życie dysydentów, krytykujących Kreml.

ZOBACZ: "Rosja będzie testować czerwone linie". Wywiad Ukrainy ostrzega m.in. Polskę

Z ustaleń śledczych wynika, iż w lipcu i sierpniu grupa próbowała zwerbować mieszkańca Brooklynu, który miał obserwować miejsca związane z rosyjskim dysydentem, mieszkającym okolicach Waszyngtonu. Mężczyzna za wykonanie zdjęć miał otrzymywać wynagrodzenie. Odmówił jednak, kiedy zaproponowano mu 40 tys. dolarów za zabicie obserwowanego.

Rosyjskie służby werbują w USA i Europie

Rosyjskie służby od 2024 roku werbowały ludzi w Stanach Zjednoczonych i państwach Europy, których zadaniem miała być inwigilacja, a później dokonywanie zamachów na prominentnych rosyjskich dysydentów.

Zwerbowani współpracownicy rosyjskich służb mieli też przygotowywać się do przeprowadzania aktów terrorystycznych przeciwko cywilnej i wojskowej infrastrukturze w krajach europejskich, które Kreml definiuje jako sprzymierzeńców Ukrainy.

Idź do oryginalnego materiału