Na Dalekim Wschodzie spadł rosyjski bombowiec strategiczny Tu-95, zdolny do przenoszenia ładunków nuklearnych. Do sprawy odniósł się Dowódca Operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych, gen. Ireneusz Nowak, pisząc, iż "być może to ten egzemplarz był nosicielem Ch-101 która zakończyła lot pod Tarnawą". Pojawiły się sugestie o rzekomej akcji odwetowej.