Oferta Specjalna: już od 4.99$! Poproś o 50% ZNIŻKI na pełny dostęp do mapy + ekskluzywne aktualizacje strategiczne: https://www.rfunews.com/pricing
Ukraiński atak na magazyn należący do największego rosyjskiego sprzedawcy internetowego Wildberries w obwodzie moskiewskim nie był odosobnionym uderzeniem. Był to raczej początek znacznie większej kampanii wymierzonej w system logistyczny podtrzymujący zarówno rosyjską gospodarkę, jak i jej wysiłek wojenny. Ukraińskie drony dalekiego zasięgu przeniknęły głęboko na teren obwodu moskiewskiego i wznieciły ogromny pożar w kompleksie dystrybucyjnym. Na nagraniach widać było płomienie pochłaniające budynek, zawalające się ściany oraz pracowników uciekających na pobliskie parkingi, podczas gdy gęsty, czarny dym spowijał teren. Pożar trwał przez wiele godzin, ponieważ materiały opakowaniowe, przechowywane towary i infrastruktura magazynowa podsycały ogień szybciej, niż służby ratunkowe były w stanie go opanować. Późniejsze zdjęcia satelitarne potwierdziły, iż kompleks został praktycznie zniszczony – dach zawalił się na większości powierzchni, a rozległe ślady spalenizny były widoczne w całym obiekcie. W dniu 1. ataku celem stał się także inny magazyn Wildberries w Kotowsku w obwodzie tambowskim, który również ucierpiał w wyniku pożarów spowodowanych eksplozjami. Kolejne uderzenia 20 lipca trafiły w kompleks logistyczny Wildberries w Koledino pod Moskwą, będący największym centrum sortowniczym firmy, a tego samego dnia kolejny duży kompleks magazynowy w pobliżu Domodiedowa również płonął po kolejnym ukraińskim ataku dronowym.
Niektórzy analitycy opisali ten atak jako odwet za powtarzające się rosyjskie uderzenia w ukraińskie terminale sortownicze poczty, magazyny i punkty odbioru paczek na terenie całej Ukrainy. Wildberries to największy rosyjski rynek internetowy, który zarządza ogromną, scentralizowaną siecią magazynów i dystrybucji, co czyni porównanie oczywistym. Jednak Wildberries przyjmuje zamówienia i dostarcza je na rosyjskie pozycje, rozprowadzając radia, kamizelki kuloodporne, komponenty do dronów, elektronikę, towary objęte sankcjami, pomoc wolontariacką oraz inne materiały podwójnego zastosowania wykorzystywane przez rosyjskich żołnierzy i producentów zbrojeniowych. Cel Ukrainy jest jednak szerszy niż zwykła zemsta, ponieważ Kijów nie odpowiada jedynie magazyn za magazyn, ale zaczyna systematycznie rozmontowywać rosyjską logistykę, atakując centra magazynowe, węzły sortownicze, punkty transportowe, infrastrukturę paliwową i sieci dystrybucji, które łączą handel cywilny z zaopatrzeniem wojskowym. To rozróżnienie jest kluczowe, ponieważ Rosja znacznie bardziej polega na scentralizowanych magazynach, a Ukraina zaczęła teraz atakować je jeden po drugim. W połączeniu z wcześniejszymi atakami, już cztery z około dwudziestu centrów logistycznych o powierzchni powyżej pięćdziesięciu tysięcy metrów kwadratowych w europejskiej części Rosji zostały trafione. Samo Wildberries mogło stracić około jednej czwartej swojej pojemności magazynowej, podczas gdy Moskwa i okoliczne regiony praktycznie utraciły znaczną część swojej infrastruktury logistycznej.
Pozostałe szesnaście głównych centrów logistycznych staje się więc oczywistymi przyszłymi celami. Ozon, drugi co do wielkości rynek internetowy w Rosji, oraz rosyjskie placówki pocztowe mogą tymczasowo przejąć część przesuniętego ładunku, ale to tylko skoncentruje jeszcze więcej ruchu, towarów i zaopatrzenia powiązanego z wojskiem w ich własnych obiektach, czyniąc je logicznym kolejnym celem. Zniszczenie największych obiektów przeciążyłoby mniejsze centra, opóźniłoby dostawy, sparaliżowało dystrybucję regionalną i przyniosło ogromne straty handlowcom. Szacunki wskazują, iż zniszczenie tylko dwóch głównych magazynów Wildberries mogłoby wygenerować straty przekraczające miliard euro. Jednocześnie zwykli Rosjanie korzystający z platformy jako niezależni sprzedawcy poniosą dużą część tych kosztów, ponieważ niedawno zmienione warunki umowy Wildberries wykluczają odpowiedzialność za straty spowodowane atakami dronów lub rakiet. Ukraina może wykorzystać te słabości, ponieważ Rosja już skoncentrowała większość swojej obrony powietrznej wokół rafinerii ropy naftowej, po tym jak ukraińskie ataki dalekiego zasięgu wyłączyły około czterdziestu procent rosyjskich mocy przerobowych, zmuszając Moskwę do przeniesienia wielu pozostałych systemów obrony powietrznej w celu ochrony sektora energetycznego, pozostawiając magazyny, fabryki i terminale logistyczne bez osłony.
Ponieważ te cele są teraz łatwą zdobyczą, każdy kolejny udany ukraiński atak dodatkowo podnosi koszty ubezpieczeń, wymogi dotyczące rozproszenia oraz poziom niepokoju społecznego w całej Rosji, która już teraz walczy z trwającym kryzysem paliwowym.
Źródło: Raporty z Ukrainy






