Oferta Specjalna: już od 4.99$! Poproś o 50% ZNIŻKI na pełny dostęp do mapy + ekskluzywne aktualizacje strategiczne: https://www.rfunews.com/pricing
Rosyjskie źródła właśnie przyznały się do porażki i utraty kontroli nad południową autostradą, ponieważ regularny transport stał się niezwykle trudny. Warto zauważyć, iż powtarzające się ataki ukraińskich dronów sprawiły, iż droga R280 stała się zbyt niebezpieczna dla regularnego rosyjskiego ruchu zaopatrzeniowego. Pomimo tych przyznań, rosyjscy urzędnicy przez cały czas twierdzili, iż sytuacja pozostaje pod kontrolą, a ukraińskie drony straciły swoją skuteczność. W rzeczywistości liczba ukraińskich ataków dronami spadła, ponieważ rosyjski ruch na tych drogach w dużej mierze zamarł. Znacznie mniej cystern z paliwem i ciężarówek z zaopatrzeniem poruszało się z powodu wysokiego ryzyka zniszczenia, a nie dlatego, iż rosyjskie środki zaradcze stały się skuteczniejsze. Skalę tej kampanii ilustruje niewielki wybór ukraińskich nagrań z dronów spośród setek zarejestrowanych ataków, pokazujących niszczycielski wpływ ukraińskich uderzeń na rosyjską logistykę. Na jednym z nagrań widać rosyjski konwój ciężarówek jadący autostradą Mariupol-Dżankoj na terytorium kontrolowanym przez Rosjan, gdy nagle pojawia się ukraiński dron i skutecznie uderza w jeden z pojazdów, udowadniając, iż choćby zorganizowane konwoje nie są już bezpieczne na tej trasie.
Aby zwiększyć szanse przeżycia ciężarówek, Rosja próbowała wysyłać je w konwojach, zamiast pojedynczo, kiedy można je łatwo wyeliminować, ale grupowanie pojazdów nie zapewniło im ochrony, a wręcz mogło stworzyć większy cel. Kolejne nagranie pokazuje, jak Ukraina namierzyła dziesiątki rosyjskich ciężarówek na parkingach i gwałtownie je zniszczyła, zanim Rosjanie zdążyli je przemieścić. Dodatkowe materiały z autostrady Berdiańsk-Melitopol ukazują skalę zniszczeń – droga jest usiana wrakami rosyjskich pojazdów zaopatrzeniowych, co dowodzi, iż problem dotyczy kilku południowych tras. Aby przeciwdziałać tym niszczycielskim ukraińskim atakom i zabezpieczyć południowe szlaki, Rosja zaczęła rozmieszczać mobilne grupy obrony przeciwlotniczej, czyli pickupy wyposażone w karabiny maszynowe. Miały one eskortować rosyjskie ciężarówki i bronić ich w trakcie jazdy, zestrzeliwując nadlatujące ukraińskie drony. Jest to jednak trudne, ponieważ trzeba monitorować setki kilometrów dróg, a Rosja nie ma możliwości ani zasobów, by eskortować każdą rosyjską ciężarówkę z zaopatrzeniem. To sprawia, iż rosyjskie wysiłki są bezowocne, bo drogi są zbyt długie, by można było je chronić wszędzie jednocześnie. Obrona Rosji stała się jeszcze słabsza, gdy Ukraina zaczęła niszczyć także te mobilne grupy ogniowe, jeszcze bardziej ograniczając obszar, który mogą zabezpieczyć. Dodatkowo, choćby jeżeli taka grupa jest obecna, mają bardzo mało czasu, by wykryć i zestrzelić małe, gwałtownie poruszające się ukraińskie drony.
Ponieważ mobilne grupy ogniowe nie zdołały ochronić rosyjskich linii zaopatrzenia, Rosja wprowadziła drony przechwytujące. Ironią losu jest to, iż rosyjskie jednostki odpowiedzialne za ochronę własnej sieci logistycznej nie mogły już być zaopatrywane przez tę samą sieć logistyczną. Gdy logistyka na południowych trasach się załamała, jednostki dronów przechwytujących zaczęły mieć braki paliwa, ponieważ ich wysunięte pozycje startowe nie mogły być już niezawodnie zaopatrywane. Pojazdy odpowiedzialne za transport dronów przechwytujących, zapasowych baterii, paliwa i innych zaopatrzeń do zespołów startowych na froncie również potrzebowały paliwa do działania. Gdy dostawy paliwa ustały i rosyjskie jednostki przechwytujące nie otrzymywały części zamiennych do swoich dronów, były zmuszone zaprzestać obrony dróg zaopatrzeniowych. Aby zmniejszyć ryzyko ukraińskich ataków dronami, rosyjscy dowódcy dywizji nakazali przeniesienie polowych punktów tankowania około sto kilometrów za linię frontu. Choć to utrudnia atakowanie magazynów paliwa, jednocześnie znacznie wydłuża trasy zaopatrzenia, zwiększa czas dostaw i zmusza cysterny do pokonywania większych odległości, zanim dotrą do jednostek na froncie, co w praktyce jeszcze bardziej pogarsza rosyjską logistykę. To pozostawia rosyjskich żołnierzy na południowym froncie bez ochrony, ponieważ bez stabilnych dostaw są zmuszeni ograniczać działania ofensywne i racjonować zapasy.
Ogólnie rzecz biorąc, utrzymująca się kampania dronowa Ukrainy zamieniła południową Ukrainę w coraz bardziej wrogie środowisko dla rosyjskiej logistyki, uniemożliwiając Rosji utrzymanie tej autostrady otwartej. Systematycznie atakując ciężarówki, zapasy paliwa i najważniejsze trasy transportowe, Ukraina zmusiła Rosję do działań reaktywnych, które nie zdołały przywrócić bezpiecznych linii zaopatrzenia. Ostatecznie rosyjska obrona autostrady zakończyła się niepowodzeniem, ponieważ opierała się na tej samej sieci zaopatrzenia, którą miała chronić.
Źródło: Raporty z Ukrainy










