Putinowi Donbas nie wystarcza: Rosja rzuca wszystkie swoje rezerwy do wielkiej ofensywy na Zaporoże

migranciwpolsce.pl 6 godzin temu



TRACISZ POŁOWĘ NASZYCH FILMÓW! Zostań członkiem, aby odblokować wszystkie nasze reportaże i wesprzeć naszą pracę:https://www.youtube.com/channel/UC-Q1gV2g_ck4LZG8axhAeVg/join

Dziś najważniejsze wiadomości napływają z kierunku Hulajpola. Rosyjskie siły w tej chwili wzmacniają swoje zgrupowanie w rejonie Hulajpola, próbując przełamać ukraińską obronę na tym odcinku frontu. Rosjanie mają czterokrotną przewagę liczebną na całym kierunku, a w najbardziej zagrożonych sektorach przewaga ta wzrasta choćby do siedmiokrotnej. Tak duża koncentracja wojsk wskazuje, iż Rosja uznaje kierunek Hulajpola za jeden ze swoich najważniejszych frontów. Rosjanie stosują tutaj swoją typową taktykę infiltracyjną, wysyłając jednocześnie od jednego do trzech żołnierzy, którzy próbują przeniknąć za ukraińskie linie obronne i stopniowo gromadzić tam kolejne siły, podczas gdy wykorzystanie pojazdów opancerzonych pozostaje minimalne. Aby wesprzeć działania infiltracyjne, Rosja skierowała do tego rejonu trzy elitarne jednostki dronowe Rubikon, które są rotacyjnie przerzucane na kolejne pozycje, aby objąć działaniami większy odcinek linii frontu. W dłuższej perspektywie Rosja zamierza zająć lewobrzeżną część obwodu zaporoskiego, w tym samo Zaporoże, będące stolicą regionu. w tej chwili Rosja kontroluje około siedemdziesięciu pięciu procent obwodu zaporoskiego, podczas gdy po ukraińskiej kontrofensywie w dwa tysiące dwudziestym trzecim roku było to około siedemdziesięciu trzech procent. Biorąc pod uwagę te dane oraz tempo rosyjskich postępów w bieżącym roku, które na tym odcinku spadło niemal do zera, osiągnięcie rosyjskiego celu wydaje się niezwykle mało prawdopodobne. Warto zauważyć, iż w dwa tysiące dwudziestym piątym roku Rosjanie posunęli się naprzód o ponad dwadzieścia kilometrów, a pod koniec roku zdobyli Hulajpole.

Jednak w dwa tysiące dwudziestym szóstym roku tempo rosyjskiego natarcia spadło do zaledwie dziesięciu kilometrów. Przy takim tempie dotarcie rosyjskich wojsk do Zaporoża zajęłoby około siedmiu lat. W krótkiej perspektywie rosyjskie naczelne dowództwo wyznaczyło swoim siłom zadanie posunięcia się o trzydzieści kilometrów od Hulajpola do końca października. Pozwoliłoby to Rosjanom okrążyć Orichiw od północy i odciąć miasto od dostaw zaopatrzenia. Ponieważ Orichiw stanowi główny węzeł zaopatrzeniowy ukraińskich wojsk w tym rejonie, utrzymanie pozycji obronnych na południe od miasta stałoby się znacznie trudniejsze, gdyby Rosjanom udało się przejąć nad nim kontrolę. Jednak osiągnięcie również tego celu w najbliższej przyszłości jest niezwykle mało prawdopodobne, ponieważ rosyjskie wojska mają ogromne trudności z uzyskaniem znaczących zdobyczy terytorialnych na zachód od Hulajpola. Co istotne, właśnie tam przebiega główna ukraińska linia obrony, a Rosjanie potrzebowali około ośmiu miesięcy, aby zdobyć na niej stosunkowo niewielki przyczółek. Fortyfikacje te składają się z rozległych rowów przeciwczołgowych, zapór z betonowych zębów smoka oraz kolejnych linii zasieków z drutu kolczastego. Właśnie dlatego Rosja nie może przeprowadzać tutaj szturmów zmechanizowanych i jest zmuszona polegać na działaniach infiltracyjnych. Pomimo przedostania się przez pierwszą linię obrony Rosjanie przez cały czas nie mogą wykorzystywać pojazdów do zaopatrywania nacierających oddziałów ani prowadzenia szturmów, ponieważ nie zdołali zniszczyć wystarczającej części fortyfikacji, aby umożliwić swobodny przejazd.

Po przedostaniu się przez linię obrony, która przez cały czas znajduje się pod nieustanną obserwacją ukraińskich dronów, rosyjskie grupy infiltracyjne muszą pokonywać rozległe, otwarte pola, które dodatkowo zostały zaminowane. W takich warunkach rosyjskie wojska praktycznie nie są w stanie posuwać się naprzód, a ich straty nieustannie rosną, co zmusiło rosyjskie dowództwo do przerzucenia dodatkowych oddziałów w celu przełamania impasu. Ogólnie rzecz biorąc, decyzja Rosji o skierowaniu kolejnych żołnierzy oraz rotacyjnym rozmieszczaniu elitarnych jednostek dronowych Rubikon na kierunku Hulajpola pokazuje, iż dotychczasowa taktyka nie przynosi przełamania, którego oczekuje rosyjskie naczelne dowództwo. Rozbudowane ukraińskie fortyfikacje, zaminowane otwarte pola oraz nieustanna obserwacja z dronów oznaczają, iż choćby jeżeli Rosja przerzuci tutaj kolejne oddziały, napotkają one dokładnie te same przeszkody, których nie zdołali pokonać ich poprzednicy. Prowadzi to do kosztownego cyklu, w którym Rosja musi angażować coraz więcej żołnierzy, aby osiągać jedynie ograniczone zdobycze terytorialne, potencjalnie osłabiając przy tym inne odcinki frontu poprzez przerzucanie sił potrzebnych do podtrzymania tej ofensywy. jeżeli rosyjskie wojska nie znajdą sposobu na pokonanie tych przeszkód logistycznych i obronnych, ich ambicje dotyczące okrążenia Orichiwa, a następnie dotarcia do Zaporoża, pozostaną daleko poza ich obecnymi możliwościami.

Źródło: Raporty z Ukrainy

Idź do oryginalnego materiału