Huta Stalowa Wola przed laty miała szansę na wejście do programu ważnej armaty morskiej, która w zmodernizowanej wersji służy dziś także w Polskiej Marynarce Wojennej. Propozycja została odrzucona, co w ówczesnych czasach było swoistym ewenementem. Gdyby jednak zdecydowano się na jej wdrożenie, to po kilku latach, cytując byłego pełnomocnika Rządu ds. wdrożenia tego programu i dyrektora Kombinatu Przemysłowego HSW „*nie byłoby czego zbierać!”*. Zapraszamy do artykułu redaktora Jerzego Reszczyńskiego.