Kielczanie pamiętają o bohaterskim czynie żołnierzy „Szarego”

radiokielce.pl 7 godzin temu
Zdjęcie: Kielczanie pamiętają o bohaterskim czynie żołnierzy „Szarego”


W nocy z 4 na 5 sierpnia 1945 roku miało miejsce rozbicie kieleckiego więzienia UB przez oddziały dowodzone przez Antoniego Hedę ps. „Szary”. Z tej okazji w niedzielę (2 sierpnia) na ul. Zamkowej w Kielcach odbyły się uroczystości upamiętniające to wydarzenie i jego uczestników.

Wśród kilkudziesięciu osób uczestniczących w obchodach upamiętniających rozbicie więzienia UB w Kielcach była m.in. jedna z córek „Szarego” Teresa Heda-Snopkiewicz, która wspomina, iż jej ojciec był sprawiedliwym, a zarazem surowym i wymagającym człowiekiem.

– Przede wszystkim jednak cechowało go dobre serce wobec osób skrzywdzonych. Ciągle komuś pomagał. Albo kogoś kształcił, albo zachęcał do tego. Pomagał też znaleźć mieszkanie lub choćby pozwalał aby ktoś u nas znalazł dla siebie kąt. Do końca swojego życia był czynnie zaangażowany w niesienie innym pomocy. Z całą pewnością był odważny i bezkompromisowy. Nie uznawał pośrednich rozwiązań – opowiada.

Córka „Szarego” przyznaje przy tym, iż legendarny dowódca był dość surowy wobec swoich córek. Jednocześnie zaznacza, iż w domu nie wspominał zbyt otwarcie o wydarzeniach do jakich doszło na początku sierpnia 1945 roku w kieleckim więzieniu.

– Podczas swojego pobytu w więzieniu pisał do nas piękne listy. Jednak po wyjściu, 16 listopada 1956 roku, ojciec wiele od nas wymagał. My z kolei nie byłyśmy do tego przyzwyczajone. Oczekiwał, iż o pewnych godzinach będziemy wykonywać określone czynności, a na pewno miałyśmy pomagać naszej mamie. Poza tym ojciec chciał abyśmy zmieniły nasze nawyki żywieniowe – wyjaśnia.

– Nie byłyśmy wtajemniczone w rozbicie więzienia. Faktem jest jednak to, iż uwolnieni byli mu wdzięczni. Wiem, iż te osoby utrzymywały z nim kontakt, a on sam był darzony estymą w różnych kręgach. W ogóle ojciec był specjalistą od rozbijania więzień tym bardziej, iż planował przeprowadzenie takiej akcji w więzieniu na warszawskim Mokotowie – dodaje Teresa Heda-Snopkiewicz.

Z kolei Marek Maciągowski, dyrektor Ośrodka Myśli Patriotycznej i Obywatelskiej zwraca uwagę, iż atak oddziału „Szarego” na więzienie w Kielcach jest jedną z największych udanych akcji powojennego podziemia antykomunistycznego.

– Był to duży sukces. Uwolniono kilkuset więźniów praktycznie bez strat. Co ważne, zarówno siły atakujące, jak i załoga więzienia nie poniosły ofiar. Była to akcja zaplanowana w taki sposób, iż obeszło się bez ciężkich walk. To świadczy o pracy wywiadu, rozpoznaniu i adekwatnym przygotowaniu – podkreśla.

Również Robert Piwko, naczelnik kieleckiej delegatury Instytutu Pamięci Narodowej jest zdania, iż robicie więzienia UB w Kielcach to jeden z najważniejszych przykładów oporu przeciwko komunistycznej dyktaturze w powojennej Polsce.

– To z jednej strony symboliczne, a z drugiej faktyczne świadectwo czym była nowa władza, która po 1945 roku coraz bardziej zawłaszczała i odbierała Polakom ich wolność – stwierdza.

W nocy z 4 na 5 sierpnia 1945 r. zgrupowanie oddziałów dowodzonych przez Antoniego Hedę „Szarego”, przeprowadziło skuteczny atak na więzienie przy ulicy Zamkowej, które wówczas było wykorzystywane m.in. przez Wojewódzki Urząd Bezpieczeństwa Publicznego w Kielcach. Była to akcja brawurowa, a jednocześnie dobrze zaplanowana i skutecznie przeprowadzona. Atak na więzienie został poprzedzony przerwaniem połączenia telefonicznego oraz opanowaniem i blokadą strategicznie ważnych punktów w mieście. Mimo trudności akcji (atak partyzantów w centrum miasta wojewódzkiego) straty po obu stronach były niewielkie. Śmierć poniósł jeden żołnierz podziemia niepodległościowego, na skutek ran zmarli także: oficer Armii Czerwonej i funkcjonariusz MO.

Efektem przeprowadzonych działań było uwolnienie 354 osób spośród przetrzymywanych 479 więźniów. W kolejnych dniach po rozbiciu więzienia, w rejonie Kielc, trwała szeroko zakrojona obława – forma represji komunistycznego państwa. Uczestniczyło w niej 200 żołnierzy z 8. Pułku Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, 115 funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa oraz 160 funkcjonariuszy NKWD.

Idź do oryginalnego materiału