Kalisz zaprotestował przeciwko ksenofobii i faszyzmowi. Manifestacja w solidarności z Ukraińcami przebiegła spokojnie

codziennypoznan.pl 5 godzin temu

Zapowiadana kontrmanifestacja się nie odbyła. Lider kaliskich struktur Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna jeszcze przed sobotą deklarował, iż protest zostanie zakrzyczany. Na Głównym Rynku nie pojawił się jednak nikt z tego środowiska.

Demonstrację otworzył Adam Jura-Czarnecki z Zarządu Okręgu Wielkopolskiego Partii Razem. Podziękował zebranym za odwagę przyjścia mimo fali hejtu w internecie. Podkreślał wspólny interes pracowników niezależnie od narodowości.

– Pracownik z Charkowa i pracownik z Kalisza mają jeden wspólny interes, i nie jest nim skakanie sobie do gardeł. Więcej nas łączy z Ukraińcem stojącym przy tej samej taśmie niż z miliarderem czy z Braunem. Solidarność jest naszą bronią – mówił.

Aneta Troć z Partii Razem opowiedziała o własnym doświadczeniu emigracyjnym. Urodziła się w Grecji jako córka polskich imigrantów i sama doświadczyła stereotypów. Podkreślała, iż nienawiść do Ukraińców odwraca uwagę od realnych problemów – ochrony zdrowia, cen mieszkań i praw pracowniczych.

Bartosz Kornacki odniósł się do ostatnich napaści na obywateli Ukrainy, w tym do pobicia 60-latka w poznańskim tramwaju, który ujął się za ukraińskim nastolatkiem.

Bezpośrednim powodem demonstracji jest narastająca fala agresji antyukraińskiej. Tylko w pierwszym półroczu policja odnotowała 180 zawiadomień o przestępstwach z nienawiści wobec obywateli Ukrainy – o ponad 30 procent więcej niż rok wcześniej.

Polskie służby wskazują, iż tę nienawiść w dużej mierze napędza Rosja. Dane pokazują jednocześnie, iż uchodźcy z Ukrainy wypracowali 2,7 proc. polskiego PKB i wpłacają do budżetu więcej, niż z niego biorą.

Idź do oryginalnego materiału