Ukraina nasila kampanię mającą na celu całkowitą izolację okupowanego Krymu. Zgodnie z planem Kijowa ma to pozbawić Rosję możliwości skutecznego wykorzystywania półwyspu jako głównej bazy wojskowej na południu - pisze "The Telegraph". - W najbliższej przyszłości Krym stanie się wyspą. Dla Rosjan prawdziwe piekło dopiero się zaczyna - groził minister obrony Ukrainy Mychajło Fedorow.
"Dla Rosjan piekło dopiero się zaczyna". Przewidują całkowitą izolację regionu

Ukraińskie ataki na infrastrukturę logistyczną, energetyczną i paliwową coraz bardziej utrudniają zaopatrzenie okupowanego Krymu.
Zgodnie z planem Kijowa ma to pozbawić rosyjskie wojska możliwości skutecznego wykorzystywania półwyspu jako głównej bazy wojskowej na południu, a jednocześnie generować poważne problemy dla administracji okupacyjnej - pisze "The Telegraph".
ZOBACZ: Sukces ukraińskiej armii. Rosja zamyka kanał łączący Don z Morzem Azowskim
Dziennik przypomina też słowa ministra obrony Ukrainy Mychajło Fedorowa, który oświadczył, iż kampania dopiero nabiera tempa. - Krym jest izolowany przez drony. W najbliższej przyszłości półwysep stanie się wyspą. Dla Rosjan prawdziwe piekło dopiero się zaczyna - zagroził.
Kryzys na Krymie. Braki paliwa, kwitnie czarny rynek
Skutki ukraińskich ataków odczuwają zarówno rosyjscy żołnierze, jak i ludność cywilna okupowanego półwyspu.
Według danych Instytutu Studiów nad Wojną (ISW) niedobory paliwa występują już w większość regionów Rosji. Na samym półwyspie władze okupacyjne były zmuszone do wprowadzenia tymczasowego zakazu sprzedaży benzyny osobom prywatnym.
Na Krymie kwitnie czarny rynek. Za pośrednictwem serwisu Telegram i innych platform internetowych benzyna jest sprzedawana nielegalnie po znacznie zawyżonych cenach.
ZOBACZ: Kreml planuje mobilizację? Kijów wskazuje na słowa Pieskowa. "Zmieniono narrację"
Mieszkańcy zgłaszają również regularne przerwy w dostawach prądu oraz problemy z zaopatrzeniem w wodę. - Prąd wyłączają i włączają w zasadzie, kiedy im się podoba, a może minąć sporo czasu i nic się nie dzieje - powiedziała gazecie mieszkanka Sewastopola. Według niej z powodu przerw w dostawach prądu wiele sklepów jest zamkniętych lub przyjmuje płatności wyłącznie gotówką.
- Wszyscy poruszają się tu pieszo. Samochodów jest znacznie mniej, wiele osób zaczęło jeździć na rowerach i skuterach - opisuje inny mieszkaniec miasta.
Eksplozje na Krymie. Uciekają turyści, zamykane są firmy
W mediach społecznościowych mieszkańcy Krymu coraz częściej skarżą się na ciągłe wybuchy. "Każdej nocy w Kerczu słychać ostrzał i widać zniszczone budynki, ale w wiadomościach choćby o tym nie wspominają. Strach stał się częścią codziennego życia" - napisał jeden z użytkowników Telegrama.
"The Telegraph" podaje również, iż w tym sezonie wypoczynkowym prawie 79 proc. rezerwacji hotelowych na Krymie zostało anulowanych.
ZOBACZ: Wystraszyli się gróźb Rosji? Media: Zapowiedź Trumpa nie zostanie spełniona
Na drogach prowadzących z półwyspu powstały wielokilometrowe korki, a lokalne firmy zaczęły masowo zwijać działalność z powodu wysokich kosztów, braku paliwa i niestabilnego działania sieci energetycznej.
Paraliż Krymu odbija się na armii Putina. "Wszystkie gwiazdy sprzyjają Ukrainie"
Analityk Ukraińskiego Centrum Bezpieczeństwa i Współpracy Anton Zemlianyi uważa, iż ukraińska kampania już teraz wpływa na możliwości rosyjskiej armii.
- Sześć miesięcy temu stosunek ognia artyleryjskiego wynosił 2,4 do 1 na korzyść Rosjan, w tej chwili wynosi 1,6 do 1. Wpłynęły na to ukraińskie ataki na magazyny oraz trudności logistyczne związane z dostawą amunicji - ocenia ekspert.
ZOBACZ: Zaskakujące słowa Zełenskiego o Rosji. "Mamy wsparcie otoczenia Putina"
Według Romana Delimarskiego, kierownika ds. integracji systemów autonomicznych z NORDA Dynamics, Ukraina ma w tej chwili wyjątkową szansę technologiczną. - Znajdujemy się w momencie, w którym wszystkie gwiazdy sprzyjają przewadze Ukrainy nad Rosją. Każdego ranka docierają do nas dobre wiadomości - powiedział specjalista.
Jednocześnie eksperci ostrzegają, iż przewaga ta może być tymczasowa, ponieważ Rosja aktywnie poszukuje sposobów przeciwdziałania nowym ukraińskim dronom.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski mówił, iż to właśnie walka o przestrzeń powietrzną może zadecydować o wyniku wojny. - jeżeli powstrzymacie wroga na polu bitwy, jeżeli powstrzymacie wojnę na lądzie i jeżeli pozbawicie go dominacji na morzu, wtedy kolejnym polem bitwy stanie się niebo. Przenieśliśmy się do przestrzeni powietrznej. A w powietrzu jesteśmy już konkurencyjni - powiedział Zełenski.







![Podpalacze Europy. Jak sieć rosyjskich werbowników wyszła poza granice Ukrainy [Vot Tak]](https://cdn.oko.press/cdn-cgi/image/trim=84;0;90;0,width=1200,quality=75/https://cdn.oko.press/2026/07/vottak-cover.jpg)





