Brytyjskie Ministerstwo Obrony nie potrafi określić, ile chińskich drukarek 3D wykorzystywanych jest do produkcji sprzętu wojskowego dla armii, marynarki i lotnictwa. Sprawa wywołała burzę wśród ekspertów ds. bezpieczeństwa, którzy ostrzegają przed rosnącym wpływem technologii z Chin na zachodnie systemy obronne.