- Lepiej przygotować się do najgorszego, ale liczyć na najlepsze. Więc tutaj trzeba zakładać najgorsze rozwiązania wojenne, jakie mogą nas dotknąć i szczególnie jak mamy takiego sąsiada - powiedział ekspert ds. bezpieczeństwa ppłk rez. Maciej Korowaj. Dodał jednak, iż błędem jest sianie paniki.
Rosja zagrożeniem dla Polski. Ppłk Korowaj: Trzeba szykować się na najgorsze

Gość Polsat News zgodził się z tezą, iż w dzisiejszej sytuacji międzynarodowej potrzebne jest przywrócenie w pewnym zakresie obowiązkowej służby wojskowej.
- Ja uważam, iż służba wojskowa jest potrzebna, ponieważ rezerwy się starzeją, a tak naprawdę wojny wygrywają rezerwy - powiedział ppłk Korowaj.
Ukraińcy w polskiej obronie cywilnej? "Trzeba angażować wszystkie środki"
Dodał, iż nie chodzi o bezpośrednie wstąpienie do wojska, ale odbudowanie służby cywilnej poprzez np. szkolenie ratowników medycznych, którzy zostaną zmobilizowani w trakcie kryzysu. Dodał, że "nie chodzi o podział na płeć", ale kompetencji. Powiedział też, iż przeszkoleni powinni zostać również obcokrajowcy, którzy na stałe żyją w Polsce.
Prowadząca program spytała, czy powinniśmy w te działania zaangażować obywateli Ukrainy.
ZOBACZ: "Nie będziemy ciągle nadstawiać drugiego policzka". Sasin o relacjach polsko-ukraińskich
- Nie koniecznie w polskim wojsku, ale w system obrony cywilnej tak, gdzie będą mogli funkcjonować i zabezpieczyć swoje domostwa przed zagrożeniami, które mogą być generowane - powiedział ekspert.
- Dlaczego my mamy jako obywatele wszystko to robić, a rezydenci czy przyszli obywatele nie. Tutaj trzeba angażować wszystkie środki. Ja widzę państwo jako swego rodzaju okręt, na który wchodzi w jakieś zagrożenie, to wtedy każdy na tym okręcie ma odkreśloną funkcję - argumentował.
Ppłk Korowaj: Trzeba przygotować się na najgorsze
- Stary przysłowie mówi, lepiej przygotować się do najgorszego, ale liczyć na najlepsze. Więc tutaj trzeba zakładać najgorsze rozwiązania wojenne, jakie mogą nas dotknąć i szczególnie jak mamy takiego sąsiada, a nie innego z takim potencjałem i z takim systemowym rozwiązywaniem problemów politycznych metodą wojenną - dodał.
- My nie jesteśmy do tego przygotowani ani krótkookresowo, ani długookresowo, ani pod progiem wojny, ani nad progiem wojny - stwierdził.
ZOBACZ: Rosjanin zatrzymany w Polsce. Nowy krok Prokuratury Krajowej
- Nie mamy mechanizmów, które odpowiadają zagrożeniom, jakie generowane są na wschodzie - podsumował ten wątek ekspert goszczący w "Najważniejszych pytaniach".
"Jesteśmy zagrożeni paniką". Ekspert wskazuje na nieoczywiste zagrożenie
W nawiązaniu do tej wypowiedzi prowadzący zadali ppłk Korowajowi pytanie, czy w obecnej sytuacji "jesteśmy bardzo zagrożeni". Ekspert udzielił nieoczywistej odpowiedzi.
- My przede wszystkim ze względu na nasze deficyty, o których tutaj rozmawialiśmy, jesteśmy zagrożeni paniką, która może być paraliżująca dla państwa w sytuacjach zagrożenia - odparł.
- W swojej doktrynie ma działania pod progiem wojny, kiedy my jako państwo nie możemy użyć wszystkich elementów prawa, które mamy przewidziane w stanach nadzwyczajnych w naszej konstytucji, a musimy tylko używać zagadnień związanych z prawem użycia pokojowego, wszystkich elementów związanych z zabezpieczeniem funkcjonowania państwa - wyjaśnił ppłk Korowaj.
ZOBACZ: Rosja wściekła po ataku Ukrainy. Obwinia NATO i UE
- Rosja, państwo, które działa jakby w systemie wojennym, wykorzystuje. Może prędzej zareagować, może więcej nam włożyć po to, iż nie będziemy mogli osiągnąć jakości w niwelowaniu tych zagrożeń. I Rosja, o ile będzie chciała cokolwiek zrobić, to będzie nam robiła wszystko pod progiem wojny, żebyśmy nie uruchomili tych swoich zdolności - zaznaczył ekspert.










