
Ceny benzyny w regionie Wielkiego Toronto wzrosły w niedzielę o 8 centów, osiągając poziom 1,78 dolara za litr. Według ekspertów podwyżki mogą jednak nie być ostatnie – w najbliższych dniach paliwo może przekroczyć granicę 2 dolarów za litr.
Analityk rynku paliwowego Roger McKnight z firmy En-Pro podkreśla, iż sytuacja jest bardzo niepewna. – Od tego momentu wszystko jest nieprzewidywalne. Cena 2 dolarów za litr to realny scenariusz – powiedział w rozmowie z CityNews.
Na wzrost cen wpływa napięta sytuacja na Bliskim Wschodzie, gdzie konflikt z udziałem Stanów Zjednoczonych i Iranu trwa już czwarty tydzień. Teheran zagroził zamknięciem Cieśniny Ormuz – kluczowego szlaku dla transportu ropy naftowej – co mogłoby poważnie zakłócić globalne dostawy surowca.
Już teraz w niektórych regionach Kanady, m.in. w Kolumbii Brytyjskiej, ceny paliwa przekroczyły 2 dolary za litr. Eksperci ostrzegają, iż dalsza eskalacja konfliktu może przełożyć się na kolejne podwyżki.
Niepokój widać również na rynkach finansowych. W piątek indeks S&P/TSX spadł o ponad 500 punktów, a amerykańskie indeksy – Dow Jones, S&P 500 i Nasdaq – również zakończyły dzień na minusie.
Rząd federalny zapowiedział, iż rozważa wsparcie państw regionu Zatoki Perskiej w celu stabilizacji dostaw ropy, jednak nie zamierza angażować się militarnie. Z kolei organizacje pracownicze apelują o działania osłonowe dla mieszkańców, wskazując, iż rosnące ceny paliw przekładają się na wyższe koszty życia.














