Ceny na stacjach wciąż rosną. Ile zapłacimy za olej i benzynę?

rdc.pl 3 godzin temu

Nawet 9 złotych za litr oleju napędowego – ceny na stacjach paliw rosną i w najbliższych dniach mogą osiągnąć taki poziom. Eksperci wskazują, iż wzrost cen jest efektem dynamicznych zmian na rynku oraz wzrostów w hurcie, które gwałtownie przekładają się na ceny na stacjach.

Bo taki mamy aktualnie poziom hurtowych notowań tego paliwa w Polsce po ostatnich zmianach, szczególnie w weekend. Tam był skokowy wzrost cen w notowaniach rafinerii i wydaje się, iż 9 złotych, przynajmniej w krótkiej perspektywie, jest jak najbardziej realne, prawdopodobne – przewiduje analityk rynku paliw portalu e-petrol.pl Grzegorz Maziak.

Co z cenami benzyny?

Jeśli chodzi o ceny benzyny, sytuacja jest na razie nieco stabilniejsza. Te utrzymują się w okolicach 7 złotych za litr i nie rosną tak szybko, jak ceny diesla.

Niestety z perspektywy kierowców kierunek zmian jest dosyć jednoznaczny, bo ceny systematycznie rosną – ocenia Maziak.

Eksperci podkreślają, iż sytuacja na rynku paliw jest dynamiczna, a zmiany zależą głównie od sytuacji na świecie, w tym rozwoju konfliktu na Bliskim Wschodzie i dostępności surowca.

MON interweniuje ws. cen paliw

Jesteśmy gotowi do interwencji ws. cen paliw – zadeklarował minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Wicepremier wyraził też optymizm w kwestii możliwego ustabilizowania się rynków w perspektywie kilkutygodniowej.

O ewentualne działania rządu w sprawie cen paliw szef MON był dziś pytany przez dziennikarzy w Łodzi. Jak wskazał, ze strony rządu jest gotowość do działania. Mówił o tym kilka dni temu również premier Donald Tusk. Również PKN Orlen – jak dodał szef MON – udostępnił różnego rodzaju obniżki i promocje na zakup paliw.

Ta gotowość jest. O tym mówił premier już kilka dni temu. Minister Motyka tutaj podejmuje wszelkie możliwe działania, też największy koncern naftowy Orlen udostępnił różnego rodzaju obniżki, promocje – mówił Władysław Kosiniak-Kamysz.

Wicepremier zauważył, że sytuacja na Bliskim Wschodzie jest w dalszym ciągu niestabilna. – Prezydent USA Donald Trump dał ultimatum, zobaczymy, jaki będzie tego efekt – dodał Kosiniak-Kamysz.

Rozmawiałem z moim tureckim odpowiednikiem, oni mają dość dobre, jak nie bardzo dobre, rozeznanie. Wlał optymizmu trochę w moje serce, mówiąc o perspektywie nie wielomiesięcznej, a kilkutygodniowej, w których sytuacja na tych rynkach również powinna się uspokoić. Zobaczymy, jesteśmy gotowi do interwencji – mówił szef MON.

Poniedziałek to 24. dzień wojny Izraela i USA z Iranem. Od 28 lutego USA i Izrael bombardują Iran, który w odpowiedzi atakuje Izrael i państwa Zatoki Perskiej, uderzając zarówno w położone tam amerykańskie bazy, jak i cele cywilne. Iran zablokował też w reakcji na ataki cieśninę Ormuz, najważniejszy dla handlu ropą szlak, co doprowadziło do gwałtownego wzrostu cen surowca na rynkach światowych.

Idź do oryginalnego materiału