Doradca Putina, Jurij Uszakow, wezwał Waszyngton do wywarcia presji na Kijów, aby zaakceptował warunki Moskwy dotyczące zakończenia wojny. Urzędnik twierdził, iż USA przekazały Kremlowi "interesujące propozycje", ale nic nie zostało jeszcze wdrożone.
Zwrot w sprawie Ukrainy? "Szereg propozycji" dla Kremla

Doradca ds. polityki zagranicznej w gabinecie Władimira Putina wezwał Waszyngton do wywarcia presji na Kijów, aby ten zaakceptował warunki Moskwy dotyczące zakończenia toczącej się od 2022 roku wojny.
ZOBACZ: Ukraina pewna ws. działań Rosji. "Mamy niepodważalne dane"
- USA mają niezbędny wpływ. Właśnie w tym celu zwracamy się do naszych amerykańskich kolegów. To jest teraz konieczne - mówił Jurij Uszakow w wywiadzie dla rosyjskiej telewizji. Jednocześnie bliski pracownik Władimira Putina twierdzi, iż Biały Dom przedstawił Kremlowi "szereg interesujących propozycji" w sprawie zakończenia konfliktu.
- Stany Zjednoczone wyraziły szereg bardzo ciekawych, a choćby pożytecznych przemyśleń i propozycji - tłumaczył Uszakow i zaznaczył, iż nic nie zostało jeszcze wdrożone. Doradca Putina stwierdził też, iż Biały Dom może wywierać presję i wpływać na Ukrainę.
Wojna w Ukrainie. Brak postępu w negocjacjach
Kreml od dawna wzywa do wstrzymania zachodnich dostaw broni na Ukrainę, a także do wycofania się Ukraińców z części regionu Doniecka, która jest pod rosyjską kontrolą.
Sytuację Ukrainy komplikuje konflikt na Bliskim Wschodzie. USA mogą bowiem zagrozić, iż przestaną dostarczać Ukraińcom uzbrojenie. W mediach pojawiły się informacje, iż broń, która pierwotnie trafia do Ukrainy, miałaby zostać wysłana na Bliski Wschód. Medialne doniesienia odbiły się echem w Białym Domu. Marco Rubio przyznał, iż USA mogą przekierować kupowaną przez zachodnie kraje broń dla Ukrainy, ale jeszcze tego nie zrobiły.
ZOBACZ: Ukraińska kontrofensywa na południu. Rosjanie wyparci ze znacznego obszaru
Nie tak dawno prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział, iż Stany Zjednoczone postawiły Kijowowi warunek - Ukraina otrzyma gwarancje bezpieczeństwa, ale będzie musiała wycofać się z Donbasu. Ukraiński przywódca odmówił, tłumacząc, iż taki ruch zagroziłby bezpieczeństwu Ukrainy i Europy.
Do tych doniesień odniósł się później amerykański sekretarz stanu Marco Rubio. Dyplomata stwierdził, iż słowa Zełenskiego były "totalnym kłamstwem". Jak zaznaczył, gwarancje bezpieczeństwa wejdą w życie po zakończeniu wojny.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni














