Marzec to dla polskich seniorów tradycyjnie czas finansowych zmian. Wszyscy z uwagą śledzą wskaźniki waloryzacji rent i emerytur, ale w cieniu głównej podwyżki świadczeń kryje się jeszcze jedna, niezwykle istotna informacja dla weteranów, osób represjonowanych oraz wdów i wdowców po nich. Od 1 marca 2026 roku wzrasta wysokość ryczałtu energetycznego. To bezzwrotne świadczenie pieniężne, mające zrekompensować rosnące ceny prądu i gazu, osiągnie w tym roku rekordową wartość. Komu przysługuje ten zastrzyk gotówki i czy trzeba składać nowe wnioski?

Fot. Warszawa w Pigułce
Dobre wieści dla domowych budżetów. Kwota idzie w górę
Rosnące koszty utrzymania nieruchomości, w tym rachunki za energię elektryczną, gaz i ogrzewanie, spędzają sen z powiek wielu starszym osobom. Dla wybranej grupy seniorów państwo przewidziało jednak specjalną tarczę ochronną w postaci ryczałtu energetycznego. Do końca lutego 2026 roku świadczenie to wynosiło 312,71 zł miesięcznie.
Jednak już od niedzieli, 1 marca, kwota ta ulegnie zauważalnej zmianie. Dzięki wyższemu niż pierwotnie zakładano wskaźnikowi waloryzacji (wynoszącemu w tym roku 5,3 proc.), świadczenie wzrośnie do poziomu 336,16 zł. Może się wydawać, iż różnica rzędu dwudziestu kilku złotych to niewiele, ale w skali roku daje to beneficjentom dodatkowe pieniądze.
Rocznie do portfela uprawnionego seniora trafi łącznie ponad 4030 złotych. Co istotne, jest to kwota wolna od podatku, wypłacana „na rękę”. Pieniądze te nie są bonem czy talonem do zrealizowania w energetyce – trafiają one bezpośrednio na konto bankowe seniora lub są przynoszone przez listonosza wraz z emeryturą. Odbiorca ma pełną swobodę w dysponowaniu tymi środkami, choć ich ustawowym celem jest łagodzenie skutków opłat za media.
To nie jest „Bon Energetyczny”. Nie myl pojęć
W gąszczu programów socjalnych łatwo o pomyłkę. Wielu Polaków kojarzy termin „dopłata do prądu” z powszechnym bonem energetycznym, który funkcjonował w latach ubiegłych jako osłona dla najuboższych gospodarstw domowych. Ryczałt energetyczny, o którym mowa, to zupełnie inne świadczenie.
Jest to przywilej stały, niezależny od dochodów osiąganych przez seniora. Nie ma tutaj kryterium dochodowego „złotówka za złotówkę” ani progów zarobkowych. Oznacza to, iż ryczałt w pełnej wysokości 336,16 zł otrzyma zarówno emeryt pobierający świadczenie minimalne, jak i ten, którego emerytura jest znacznie wyższa. Kluczem do otrzymania pieniędzy nie jest status materialny, ale historia życiowa i zasługi dla ojczyzny.
Elitarny klub beneficjentów. Komu należy się 336 zł?
Katalog osób uprawnionych jest ściśle zdefiniowany przez ustawę o kombatantach. Świadczenie to jest formą hołdu państwa dla osób, które walczyły o wolność Polski lub cierpiały prześladowania. Grupa uprawniona obejmuje między innymi:
- Kombatantów wojennych.
- Osoby represjonowane przez systemy totalitarne (okres wojny i powojenny).
- Żołnierzy zastępczej służby wojskowej, którzy byli przymusowo kierowani do ciężkiej pracy w kopalniach węgla, kamieniołomach czy zakładach rud uranu.
- Wdowy i wdowców po kombatantach oraz osobach uprawnionych.
Ten ostatni punkt jest szczególnie istotny i często pomijany. Wiele wdów nie ma świadomości, iż po śmierci męża-kombatanta mają prawo przejąć część jego uprawnień, w tym właśnie prawo do comiesięcznego dodatku na opłacenie mediów. Warunkiem jest posiadanie statusu emeryta lub rencisty.
Automatyzm czy biurokracja? Kiedy trzeba pisać wniosek
Dla większości osób, które już korzystają z tego wsparcia, mamy dobrą wiadomość: nie trzeba robić absolutnie nic. Zakład Ubezpieczeń Społecznych (lub inny organ rentowy, np. KRUS czy zakłady emerytalne służb mundurowych) dokona waloryzacji z urzędu. Wyższa kwota wpłynie na konto automatycznie wraz z marcową emeryturą.
Sytuacja wygląda inaczej w przypadku osób, które dopiero nabyły uprawnienia lub nigdy wcześniej nie ubiegały się o ten dodatek, mimo iż im przysługiwał. W takim przypadku konieczna jest wizyta w urzędzie.
Ścieżka dla nowych wnioskodawców:
Należy wypełnić formularz ZUS-ERK. Jest on dostępny na stronie internetowej ZUS oraz w każdej placówce stacjonarnej.
Do wniosku trzeba dołączyć najważniejszy dokument: decyzję Szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych. To ten dokument potwierdza status kombatanta lub wdowy/wdowca po kombatancie. Bez tej decyzji ZUS nie ma podstaw prawnych do wypłaty środków.
Komplet dokumentów składamy w oddziale ZUS adekwatnym dla miejsca zamieszkania. Urząd ma 30 dni na rozpatrzenie sprawy i wydanie decyzji.
Warto zadbać o formalności, ponieważ prawo do ryczałtu nie działa wstecz w nieskończoność – im szybciej złożymy wniosek, tym szybciej dodatkowe pieniądze zaczną zasilać domowy budżet, pomagając w opłaceniu coraz droższych rachunków za energię.







