Dziś 1 kwietnia, czyli dobrze wszystkim znany prima aprilis – dzień, w którym na chwilę rzeczywistość miesza się z żartem, a prawda bywa trudna do odróżnienia od sprytnej mistyfikacji. Tradycja robienia sobie niewinnych psikusów sięga setek lat i w wielu krajach jest okazją do rozluźnienia atmosfery, wspólnego śmiechu i odrobiny dystansu do codzienności.
W przestrzeni medialnej to również czas, gdy pojawiają się zaskakujące, często nieprawdopodobne informacje. Niektóre redakcje prześcigają się w pomysłach na najbardziej kreatywną „fake newsową” historię, licząc na reakcje czytelników i chwilę rozbawienia.
Jednak warto pamiętać, iż nie każdy żart jest dobry, a granica między humorem a dezinformacją bywa cienka. W świecie, w którym na co dzień mierzymy się z natłokiem informacji, odpowiedzialność za słowo ma szczególne znaczenie.
Dlatego nasz serwis nie bawi się w tego rodzaju wkręty czytelników. Stawiamy na rzetelność, wiarygodność i szacunek do odbiorców – niezależnie od daty w kalendarzu. Uważamy, iż zaufanie buduje się latami, a choćby niewinny żart może je niepotrzebnie nadwyrężyć.
Nie oznacza to oczywiście rezygnacji z uśmiechu – wręcz przeciwnie. Zachęcamy do świętowania tego dnia w gronie bliskich, z przymrużeniem oka, ale i z wyczuciem. Bo najlepsze żarty to te, które bawią wszystkich – nikogo nie wprowadzając w błąd.
Życzymy spokojnego, pogodnego dnia i wielu powodów do szczerego uśmiechu – nie tylko od święta.

Grafika. Marek Śliwiśki, Anna Szymańska
- Dziękujemy, iż przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. jeżeli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
- Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
- Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas interesujący temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!







