Zełenski oświadczył, iż najpierw konieczne jest zakończenie wojny, a dopiero później można rozważyć rosyjskie postulaty dotyczące bezpieczeństwa. Jak zauważył "FT", stanowisko to oznacza zmianę dotychczasowego podejścia Ukrainy, która wraz z zachodnimi sojusznikami odrzucała żądania Moskwy, uznając je za próbę odbudowy rosyjskiej strefy wpływów.
Zełenski o gwarancjach bezpieczeństwa dla Ukrainy. "Europa musi brać udział w tych rozmowach"
Na początku listopada w Abu Zabi, stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich, ma dojść do trójstronnego spotkania delegacji Ukrainy, Rosji i USA. Według Zełenskiego rozmowy będą miały charakter techniczny i dotyczyć m.in. możliwego zawieszenia broni w sektorze energetycznym i na morzu oraz gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy.
- jeżeli jednak przejdziemy do kwestii gwarancji bezpieczeństwa i uzgodnimy, iż będą one wymagały zaangażowania państw europejskich, to Europa musi brać udział w tych rozmowach - powiedział Zełenski, cytowany przez "FT". Trójstronne rozmowy Rosja-Ukraina-USA były prowadzone w ubiegłym roku bez znaczących rezultatów. Po raz ostatni odbyły się w lutym bieżącego roku.
ZOBACZ: Problemy ze Starlinkiem w Ukrainie. Kijów szuka zamiennika
W środę agencja Interfax, powołując się na doradcę Władimira Putina ds. polityki zagranicznej Jurija Uszakowa, przekazała, iż przedstawiciele państw europejskich nie wezmą udziału w następnej rundzie rozmów.
Zełenski o rozmowach trójstronnych: Moskwa potraktuje je poważnie
Prezydent Ukrainy odniósł się także do rozmowy telefonicznej prezydenta Finlandii Alexandra Stubba i premiera Norwegii Jonasa Gahra Stoerego z przywódcą Rosji Władimirem Putinem. Jak przekazał, obaj politycy odnieśli wrażenie, iż Moskwa poważnie traktuje planowane negocjacje w Abu Zabi. Wcześniej też bronił decyzji nordyckich przywódców po tym jak ich rozmowa z Putinem wywołała mieszane reakcje w Europie.
ZOBACZ: Zełenski broni rozmowy z Putinem. Europejscy przywódcy podzieleni
Szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow stwierdził jednak, iż podczas rozmowy nie poruszono żadnych nowych kwestii, i ostrzegł przed możliwą eskalacją wojny. Według "FT" wypowiedzi Zełenskiego odzwierciedlają rosnące obawy Kijowa związane ze zbliżeniem Waszyngtonu i Moskwy. USA i Rosja miały rozmawiać o potencjalnych obszarach współpracy gospodarczej, obejmującej m.in.:
- sektor naftowy,
- transport lotniczy
- i produkcję tytanu.
Zełenski podtrzymał stanowisko, iż kwestie terytorialne powinny być omawiane wyłącznie na szczeblu przywódców. Przyznał zarazem, iż Ukraina była gotowa rozmawiać o amerykańskiej propozycji utworzenia strefy zdemilitaryzowanej po obu stronach linii frontu.









