Wołodymyr Zełenski odrzucił przeprosiny Aleksandra Łukaszenki za wcześniejsze groźby. - Niech swoje "przepraszam" zachowa dla siebie - mówił w wywiadzie dla programu "TSN. Tydzień". Jak poinformowało wcześniej EspresoTV, prezydent Ukrainy domaga się od Białorusi demontażu rosyjskich nadajników dla dronów ze swojego terytorium.
Zełenski ostrzega Łukaszenkę. "To nie działa już od pierwszego dnia wojny"

- Niech swoje "przepraszam" zachowa dla siebie, to nie działa już od pierwszego dnia wojny - przekazał Wołodymyr Zełenski w wywiadzie dla programu "TSN. Tydzień".
To reakcja na słowa Aleksandra Łukaszenki, który przepraszał prezydenta Ukrainy za niedawne groźby skierowane w stronę jego i Ukrainy. - Podkreślam jeszcze raz, iż nie należy się spodziewać jakichkolwiek działań militarnych ze strony Białorusi, a szczególnie z mojej strony - powiedział dyktator w rozmowie z anglojęzyczną arabską telewizją Al-Arabija.
Zełenski odpowiedział Łukaszence: Niech swoje "przepraszam" zachowa dla siebie
Zełenski zaznaczył, iż jeżeli Łukaszenka na prawdę przeprasza, powinien zrezygnować ze wsparcia technicznego ze strony Rosji. Na terytorium Białorusi rozmieszczono nadajniki retransmisyjne, które kierują rosyjskimi dronami i przyczyniają się do ponoszonych przez Ukrainę strat.
Poinformowano, iż wiadomo o czterech takich nadajnikach, które znajdują się w obwodach homelskim i brzeskim.
- To właśnie dzięki takiemu sprzętowi zadawano ciosy obwodom żytomierskiemu, rówieńskiemu i wołyńskiemu, naszej energetyce, naszej kolei - zwykłym miastom i naszym wsiom. Białoruś ma czas, aby zdemontować ten sprzęt - mówił prezydent Ukrainy.
- Niech to wyłączą, zdemontują i pokażą nam, iż zostało to zdemontowane. I zamkniemy tę sprawę. Ponieważ wielokrotnie im to przekazywaliśmy, minęliśmy już etap publicznego ostrzeżenia. jeżeli oni tego nie zdemontują, my to zdemontujemy, i tyle. Co wydarzy się za tydzień. Albo oni, albo my - podsumował.
ZOBACZ: "Bandytyzm". Łukaszenka oskarża Ukrainę, jest głos z Kijowa
Groźby Aleksandra Łukaszenki skierowane były w kierunku Kijowa po wpisie dowódcy ukraińskich Sił Systemów Bezzałogowych Roberta Browdiego. Informował pod koniec maja, że: "Ukraina wyznaczyła już 500 celów na Białorusi", jeżeli Łukaszenka dołączy do wojny.
- My mamy jeden, bardzo poważny cel i jego dokładne współrzędne. Jest położony całkiem niedaleko Białorusi. Oni też to rozumieją - odpowiedział wówczas białoruski dyktator.









