Wiadomo już, iż dron, znaleziony na greckiej wyspie Lefkada, to ukraińska produkcja. Potwierdził to minister obrony Grecji Nikos Dendias. Nie oznacza to jednak rozwiązania zagadki bezzałogowca. Ukrińska armia nie potwierdza, by maszyna mogła być wysyłana na misję w rejony Grecji, a analitycy ukraińskiego portalu Defense Express uważają, iż wstępne raporty greckich służb rodzą wiele pytań.