Fundacja Pamięci Narodów poinformowała o rozpoczęciu działań mających na celu wyjaśnienie losu możliwych mogił zbiorowych na terenie cmentarza w Otwocku. Organizacja podkreśla, iż sprawa wymaga rzetelnej, spokojnej i profesjonalnej weryfikacji. „Spodziewamy się kilkuset ciał” – mówi Radosław Hołodniuk z Fundacji Pamięci Narodów w rozmowie z Warszawą w Pigułce.

Fot. Warszawa w Pigułce
Chodzi o wydarzenia sprzed ponad 80 lat.
Dokumenty i relacje z 1944 roku
Do opinii publicznej docierają informacje o archiwalnych dokumentach, relacjach świadków oraz analizie zdjęć lotniczych z 1944 roku. Z dostępnych materiałów wynika, iż na terenie Otwocka mogły znajdować się miejsca pochówku ofiar represji sowieckich i komunistycznych.
Mowa o żołnierzach Armii Krajowej oraz innych formacji niepodległościowych, którzy mogli paść ofiarą działań NKWD lub Urzędu Bezpieczeństwa.
Fundacja zaznacza, iż hipotezy te wymagają dokładnego sprawdzenia w oparciu o źródła historyczne i badania prowadzone zgodnie z obowiązującymi procedurami.
Obowiązek pamięci i rzetelności
Organizacja podkreśla, iż jej celem jest wspieranie działań prowadzonych w sposób naukowy, odpowiedzialny i zgodny z prawem. Jak zaznaczono, prawda historyczna wymaga cierpliwości, faktów i szacunku wobec szczątków ludzkich.
Jeżeli potwierdzi się istnienie miejsc pochówku ofiar powojennych represji, konieczne będzie ich odnalezienie, godne upamiętnienie oraz przywrócenie imion i należnej czci.
Apel do mieszkańców
Fundacja zwróciła się z apelem do wszystkich osób, które mogą posiadać wiedzę – bezpośrednią lub przekazaną w rodzinnych wspomnieniach – o kontakt z adekwatnymi instytucjami.
Każde świadectwo może okazać się istotne dla wyjaśnienia sprawy.
Pamięć jako zobowiązanie
Sprawa ma nie tylko wymiar historyczny, ale również moralny. Jak podkreślono w komunikacie, pamięć o ofiarach to zobowiązanie wobec tych, którzy oddali życie za wolną Polskę.










