Premier Belgii Bart De Wever opowiedział się za negocjacjami Unii Europejskiej z Rosją w celu zakończenia wojny w Ukrainie. Polityk namawiał do "normalizacji relacji z Rosją" której Europa "nie rzuci na kolana" ani militarnie, ani dzięki sankcji. Ponadto ocenił, iż Europa, w przeciwieństwie do USA i Chin, traci na wojnie w Ukrainie gospodarczo i geopolitycznie.
Zaskakujące słowa. Premier Belgii chce "normalizacji relacji z Rosją"

- Jaki sens ma kontynuowanie wojny, skoro nie ma w niej wyraźnego zwycięstwa? - mówił w wywiadzie dla walońskiego dziennika "L'Echo" belgijski premier. Jego zdaniem Europa powinna zmienić taktykę w negocjacjach z Władimirem Putinem, bo obecna linia polityczna w żaden sposób nie przybliża do pokoju w Ukrainie.
De Wever ocenił, iż stanowisko Zachodu, które zakłada osłabianie Rosji poprzez sankcje aż do skutku, nie jest dziś realistyczne bez pełnego poparcia Stanów Zjednoczonych. Polityk stwierdził, iż Donald Trump nie jest już jednoznacznie nastawiony na pomoc Ukrainie, a bez wsparcia Amerykanów Europa nie jest na tyle silna, by stanowić militarne i ekonomiczne zagrożenie dla rosyjskiego przywódcy.
Polityk zaskoczył słowami o Rosji. Namawia Europę do "normalizacji" relacji
Belgijski premier przekonywał, iż jedyną opcją na podpisanie porozumienia pokojowego jest wznowienie negocjacji Rosji, Ukrainy i USA, ale tym razem do rozmów powinna przyłączyć się również Unia Europejska. Dzięki temu będzie miała pełny wgląd w to, jakie propozycje kładą na stół wszystkie zaangażowane strony.
Szef belgijskiego rządu stwierdził również, iż Europa już znacząco traci gospodarczo i geopolitycznie na wojnie, podczas gdy największe korzyści płyną do Stanów Zjednoczonych i Chin. Jak argumentował, USA zyskują m.in. na sprzedaży uzbrojenia, a Chiny kupują rosyjskie surowce energetyczne w niższych cenach.
ZOBACZ: Media: Trump odrzucił propozycję Putina. Chodzi o uran z Iranu
Bart De Wever opowiedział się również za przyszłą normalizacją stosunków Europy z Rosją. Zdaniem belgijskiego premiera Zachód mógłby w ten sposób odzyskać dostęp do tańszych źródeł energii i zapobiec przyszłym konfliktom zbrojnym. Zaznaczył przy tym, iż wznowienie negocjacji z Rosją nie oznacza rezygnacji z pomocy Ukrainie.
"Niewygodna prawda" o Ukrainie. De Wever: oskarżają cię o bycie w kieszeni Putina
Według niego Ukraina powinna być suwerennym państwem, a w przyszłości dołączyć do "europejskiej rodziny". Przekonywał przy tym, iż warunkiem porozumienia pokojowego między Putinem a Wołodymyrem Zełenskim musiałaby być trwale ufortyfikowana i uzbrojona granica między Rosją a Ukrainą, podobnie jak granica między Koreą Północną i Południową.
ZOBACZ: Kijów reaguje na groźby Iranu. Przedstawiciel MSZ o absurdzie sytuacji
De Wever zaznaczył też, iż jego zdanie o normalizacji relacji z Federacją Rosyjską podzielają także inni europejscy przywódcy, którzy - zdaniem polityka - wstydzą się mówić o tym publicznie w obawie przed oskarżeniami o sprzyjanie Rosji.
"Takimi stwierdzeniami sprawiasz wrażenie, iż zdradzasz Ukraińców, ale to niewygodna prawda. A mimo to od razu oskarżają cię o bycie w kieszeni Putina, a nikt nie chce być w nią włożony" - powiedział.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni




