"Zapłonie cała Europa". Były ambasador o konsekwencjach porażki Ukrainy

polsatnews.pl 2 godzin temu

Były ambasador RP w Kijowie Bartosz Cichocki przekonywał w programie "Gość Wydarzeń", iż Ukraina "nie pęknie", ponieważ linia frontu pozostaje w praktyce zamrożona. Jak podkreślił, warunkiem utrzymania odporności Kijowa jest dalsze wsparcie Zachodu. - Ta wojna skończy się w sposób korzystny dla Ukrainy tylko w momencie, kiedy na Kremlu nastąpi smuta - stwierdził.

Polsat News
Bartosz Cichocki o przyszłości Ukrainy i wpływie na Europę

Były ambasador RP w Kijowie Bartosz Cichocki w programie "Gość Wydarzeń" przekonywał, iż w tej chwili nie ma podstaw do twierdzeń o możliwym załamaniu się Ukrainy. - Nie pękną. Wie pan, dzisiaj w ogóle mówienie o pęknięciu nie ma wiele wspólnego z rzeczywistością, bo ten front w zasadzie się nie rusza, został zamrożony - powiedział.

Zdaniem byłego dyplomaty najważniejsze znaczenie ma dalsze wspieranie Ukrainy. - jeżeli przestaniemy ją wspierać, to zacznie się piekło, zacznie się wojna asymetryczna. Z pewnością nie ograniczona do terytorium Ukrainy. Ukraińcy zawstydzą wszystkie Hamasy razem wzięte, bo będą polować na Rosjan wszędzie i to byłby horror dla nas wszystkich - oznajmił.

ZOBACZ: 90 miliardów pożyczki dla Ukrainy. Ostateczna decyzja państw UE

Stwierdził ponadto, iż "Ukraińcy znacznie lepiej potrafią w wojnę asymetryczną, niż jakiekolwiek organizacje terrorystyczne, które znamy".

WIDEO: "Ukraina nie pęknie". Cichocki: Wojna skończy się, jak na Kremlu nastąpi smuta

Prowadzący program Marek Tejchman dopytywał: "Czy jeżeli upadnie Ukraina, to zapłonie Moskwa?". - To zapłonie cała Europa - odpowiedział Cichocki.

"Rosja może wygrać bitwę, ale nie wojnę". Cichocki o przyszłości Ukrainy

Dyplomata podkreślił również, iż choćby ewentualne sukcesy militarne Rosji nie oznaczają trwałego zwycięstwa politycznego. - Można wygrać bitwę, ale czy można wygrać wojnę i pokój potem? Czy można narzucić Ukrainie na dłużej niż miesiąc marionetkowego swojego człowieka? Nie wierzę w to. Ukraina też ma swoje doświadczenia w walce asymetrycznej - stwierdził.

Jak zaznaczył, "cała istota zagadnienia polega na tym, żeby dotrzymać Ukrainę do momentu, kiedy w Rosji coś pęknie". - Ta wojna skończy się w sposób korzystny dla Ukrainy tylko w momencie, kiedy na Kremlu nastąpi smuta. Koniec - powiedział.

ZOBACZ: Rozejm i wymiana jeńców. Trump ogłasza w sprawie Ukrainy

Przypomnijmy, iż "smuta" używana jest jako określenie głębokiego kryzysu wewnętrznego Rosji spowodowanego bezkrólewiem, w tym chaosu politycznego, walk elit o władzę, osłabienia państwa i gospodarki czy destabilizacji społecznej.

Cichocki zapewnił również, iż Polskę i Europę stać na utrzymanie Ukrainy. - Nasz zysk w handlu z Ukrainą jest większy niż ukraiński eksport do Polski. Bardzo mało osób zauważa, iż my bierzemy udział w odbudowie już tutaj, w Polsce. Jest coraz większa relokacja ukraińskiego biznesu na terytorium między innymi Polski. My stąd produkujemy wiele rzeczy na potrzeby Ukrainy - dodał.

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: Burza po słowach Tuska. "Lepszej wiadomości Rosja nie mogła dostać"
Idź do oryginalnego materiału