Postanowiłem wyobrazić sobie, co myślą rosyjscy analitycy. Są dwie drogi.
- Mogą zawrzeć z Ukrainą pokój. Dziś oznacza to przyznanie się do porażki. Żaden cel 'Specjalnej Operacji Wojskowej' nie został osiągnięty. Banderyzm się wzmocnił. Szwecja i Finlandia w NATO. To klapa. Wódz naczelny przelicytował.
- Mogą kontynuować wojnę. Wielu ludzi obawia się eskalacji jądrowej. W Moskwie ten pomysł jest brany na poważnie przez co najmniej jednego człowieka - Karaganowa. Ja bym go odrzucił bo skutki są trudne do przewidzenia i raczej katastrofalne. Podobnie, atak na kraje bałtyckie lub Polskę, jest ryzykowny. Dlaczego na Polskę? Odpowiedź jest krótka - Polska zapewnia logistykę dostaw. Tylko, iż to już jest NATO. Podobnie sytuacja ma się z krajami bałtyckimi. Wielkie ryzyko przy niewielkiej korzyści. Co bym zrobił będąc w skórze analityków Gerasimowa? Taki scenariusz mi się wydaje realny i może okazać się skuteczny. Mianowicie, zaatakowałbym szlaki transportowe na zachodzie Ukrainy i odciął ją od podstawowego źródła jej siły. Poczekałbym chwilę, aż magazyny z bronią się wyczerpią i Ukraińcy nie zdążą uruchomić transportu przez Rumunię. W tym momencie uderzyłbym z pełną siłą. Co na taki scenariusz wskazuje? Pojawiły się utarczki Zełenskiego z Łukaszenką. To by oznaczało, iż Ukraińcy obawiają się takiego rozwoju wydarzeń. Białoruś bardzo dobrze nadaje się jako miejsce, z którego atak powietrzny byłby trudniejszy do obrony. Atak lądowy - mniej, ze względu na bagnisty teren. Mój rejestrator zauważył subtelny gest środkowego palca Łukaszenki w kierunku Putina. On nie chce kolejnej nie swojej wojny na swoim terytorium. Białoruś, a nie Polska to największe pobojowisko Europy. Całkowite zwycięstwo nad Ukrainą też może być kłopotliwe, bo trzeba będzie tego kraju pilnować siłami okupacyjnymi. To nie jest proste. To spory kawałek ziemi z wrogo nastawioną ludnością. W latach 70 na Ukrainę pojechał polski autokar turystyczny i przepadł. Konsulat w Kijowie (ten, w którym w tej chwili mieści się ambasada) nie był w stanie uzyskać żadnych informacji o jego losie. To nie jest mój wymysł, tylko opowieść insidera konsulatu. Tym niemniej można próbować, bo w Czeczenii przecież się udało. Jak mówią Rosjanie 'можем повторить'.
Pozostawanie w obecnej sytuacji dla Putina jest nie do wytrzymania. Moim zdaniem zrobi jedno albo drugie. Ze wskazaniem na to drugie. Chyba, iż całkowicie nie ma siły.


![Zmasowany rosyjski atak na Ukrainę. 212 dronów i pociski balistyczne w natarciu [+VIDEO/+FOTO]](https://kresy.pl/wp-content/uploads/2026/09/Pozar-po-rosyjskim-ataku-na-Dniepr-fot.-x.com_.jpg)
![Ukraińskie drony zaatakowały rafinerie w Samarze i Ufie. Po uderzeniach wybuchły pożary [+VIDEO]](https://kresy.pl/wp-content/uploads/2026/09/Uderzenie-w-rafinerie-w-obwodzie-samarskim-fot.-x.com_.jpg)







