Władza Putina się sypie! Oligarchowie zdradzają go jeden po drugim i w panice uciekają z Rosji

migranciwpolsce.pl 4 godzin temu



Oferta Specjalna: już od 4.99$! Poproś o 50% ZNIŻKI na pełny dostęp do mapy + ekskluzywne aktualizacje strategiczne: https://www.rfunews.com/pricing

Rosyjscy oligarchowie zaczynają przenosić swoje fortuny poza zasięg Władimira Putina, sygnalizując, iż elita otaczająca Kreml przestała ufać obecnemu reżimowi. W ciągu minionego roku kilku najbogatszych rosyjskich biznesmenów wyprowadziło za granicę miliardy dolarów, coraz częściej wybierając kryptowaluty, złoto, zagraniczne nieruchomości oraz prywatne fundusze inwestycyjne w państwach Zatoki Perskiej. Odpływ kapitału niewidoczny w oficjalnych statystykach jest już w tym roku ostrożnie szacowany na dziesiątki miliardów dolarów, podczas gdy jeden z szerokich wskaźników banku centralnego pokazał zdumiewający odpływ dwustu pięćdziesięciu miliardów dolarów amerykańskich z Rosji tylko podczas pierwszego roku wojny. Najnowszą falę napędzają nie tylko sankcje, ale także obawa, iż sam Kreml może przejąć prywatne majątki, wykorzystując choćby groźbę wyrzucenia właścicieli z okna. Od dwa tysiące dwudziestego czwartego roku prokuratorzy nasilili konfiskaty, uderzając w bogatych rosyjskich biznesmenów posiadających zagraniczne powiązania i podwójne obywatelstwo, ponieważ łatwiej mogą oni opuścić kraj i szukać schronienia w innym miejscu.

Obawy pogłębiły się, gdy Putin zaczął poszukiwać nie całkiem dobrowolnych wpłat, które miałyby finansować jego wojnę w Ukrainie. Podczas zamkniętego spotkania w marcu miliarder Sulejman Kierimow zaproponował, aby biznesmeni przekazywali państwu znaczące sumy na wsparcie działań wojennych i gwałtownie rosnących wydatków państwowych, a Putin przyjął tę inicjatywę z aprobatą, ponieważ to właśnie on był rzeczywistym autorem całego pomysłu. Przekaz był jednoznaczny, fortuny zgromadzone pod rządami tego reżimu mogą zostać odebrane, gdy tylko państwo będzie potrzebowało pieniędzy. Prokuratorzy przekazali już państwu aktywa wyceniane przez nich na ponad czterdzieści cztery miliardy euro, w tym wielkie przedsiębiorstwa rolne, udziały w kopalniach złota oraz moskiewskie lotnisko Domodiedowo. Wielu zamożnych Rosjan odpowiada jednak przenoszeniem pieniędzy na Cypr, do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Turcji, Arabii Saudyjskiej, państw afrykańskich, Monako, Armenii, Kazachstanu oraz Kirgistanu. Szczególnie użyteczne stały się rynki nieruchomości i kryptowalut w Dubaju, które pozwalają przenosić aktywa między różnymi jurysdykcjami, poza zasięgiem zarówno zachodnich sankcji, jak i kontroli Kremla. Powód finansowych poszukiwań Putina jest prosty, rosyjskie rezerwy wojenne kurczą się, podczas gdy koszty nieustannie rosną. Wydatki wojskowe osiągnęły w ubiegłym roku około stu siedemdziesięciu pięciu miliardów euro, co odpowiada mniej więcej ośmiu procentom produktu krajowego brutto kraju.

Tylko w pierwszym kwartale tego roku wydatki osiągnęły według doniesień sześćdziesiąt cztery miliardy euro, pochłaniając niemal połowę wszystkich federalnych wydatków w tym okresie. Łączne koszty związane z wojną od rozpoczęcia inwazji w dwa tysiące dwudziestym drugim roku przekroczyły według szacunków pięćset osiemdziesiąt jeden miliardów euro. Tymczasem dochody z ropy naftowej i gazu osłabiają sankcje, rabaty eksportowe, wyższe koszty transportu, niższe ceny oraz ukraińskie uderzenia w rafinerie i infrastrukturę paliwową. Deficyty budżetowe stale przekraczają przyjęte plany, a rezerwy Narodowego Funduszu Dobrobytu gwałtownie się zmniejszyły, mimo iż miały służyć łagodzeniu sytuacji kryzysowych, a w tej chwili są wykorzystywane do ratowania budżetu. Rosyjski rynek akcji odnotował najdłuższą serię spadków od tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiątego siódmego roku, a największe rosyjskie przedsiębiorstwa straciły od dwudziestu do pięćdziesięciu procent swojej wartości. choćby wysocy rangą urzędnicy rosyjskiego rządu rozumieją to zagrożenie, a Denis Bucajew, niedawno odwołany ze stanowiska wiceministra zasobów naturalnych, uciekł do Stanów Zjednoczonych dokładnie w dniu swojej dymisji, obawiając się postępowania za niepowodzenia w ograniczaniu niedoborów surowców naturalnych w podległym mu obszarze. Jego wyjazd pokazuje, iż ucieczka nie jest już wyborem ograniczonym wyłącznie do biznesmenów.

Państwowi ministrowie, którzy kiedyś również bogacili się dzięki systemowi stworzonemu przez Putina, poszukują dróg ucieczki, zanim staną się wygodnymi kozłami ofiarnymi albo po prostu znikną. Mimo iż Putin żąda wszystkich tych ustępstw, nie potrafi zapewnić odpowiedniej ochrony przedsiębiorstwom, od których oczekuje finansowania wojny, co stanowi kolejny powód ostatniej fali wyjazdów zamożnych ludzi z Rosji. Gigant handlu internetowego Wildberries, po wielokrotnych ukraińskich atakach dronów na rosyjskie centra logistyczne firmy, poszukuje w tej chwili magazynów w Kazachstanie.

Źródło: Raporty z Ukrainy

Idź do oryginalnego materiału