Gdy zza umocnień dobiegły pierwsze głośne komendy i huk wystrzałów, zgromadzeni pod Fortem II na chwilę ucichli. Na trawie wokół starych carskich umocnień zaroiło się od mundurów z epoki. Za karabiny chwycili głównie młodzi ludzie – członkowie dziecięco-młodzieżowej grupy rekonstrukcyjnej „Szare Szeregi”.
Całość widowiska spinał i objaśniał publiczności Zbigniew Rowiński z Grupy Historyczno-Edukacyjnej „Szare Szeregi” To właśnie walki na odcinku od 28 lipca do 2 sierpnia zyskały dla odradzającej się Polski bezcenny czas. Gdyby nie kilkudniowy twardy opór pod Łomżą i Piątnicą, dowódcy pod Warszawą nie zdążyliby przeformować oddziałów, zorganizować zaopatrzenia i przygotować obrony nad Wisłą.
28 lipca 1920 roku niespełna 700 żołnierzy zapasowego batalionu 33. Pułku Piechoty pod wodzą kpt. Mariana Raganowicza stało tu naprzeciw potężnej nawałnicy – aż 12 dywizji Armii Czerwonej. Sam wojskowy opór gwałtownie załamałby się jednak bez











