Pomimo protestów ze strony środowisk konserwatywnych, a także weta prezydenckiego wniesionego przez Karola Nawrockiego, umowa SAFE została ostatecznie podpisana.
Dokument podpisali wspólnie wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, minister finansów i gospodarki Andrzej Domański oraz dwaj przedstawiciele zarządu Banku Gospodarstwa Krajowego: Mirosław Czekaj i Marta Kostuła. Po podpisaniu umowa została przekazana premierowi Donaldowi Tuskowi.
Po stronie unijnej złożyli podpisy komisarz ds. budżetu Piotr Serafin i komisarz ds. obrony Andrius Kubilius, którzy specjalnie w tym celu przylecieli do Warszawy. Po ceremonii komisarze udają się do Wilna, gdzie prawdopodobnie dojdzie do podpisania analogicznej umowy z Litwą.
Droga do tego momentu była wyboista. Rząd Donalda Tuska w obliczu weta odpowiedział przyjęciem uchwały w sprawie Programu Polska Zbrojna. Upoważnia ona wcześniej wspomnianych ministrów do podpisania umowy pożyczkowej. BGK zaciągnie pożyczkę na rzecz Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych, a jej spłata nastąpi ze środków niewliczanych do minimalnego limitu wydatków na obronność.
7 najważniejszych konsekwencji SAFE dla Polski
Podpisanie umowy SAFE jest kolejnym krokiem w kierunku umocnienia polskiej pozycji militarnej. Od lat obserwujemy bezprecedensową kampanię zbrojeniową, której wartość sięga rekordowych 4,8 proc. PKB. Program będzie mieć wiele długoterminowych konsekwencji, zarówno gospodarczych, jak i politycznych.
1. KE przyznała Polsce aż 43,7 mld euro, czyli równowartość blisko 190 mld zł
Mają one zostać wydane do końca 2030 roku. Dla porównania: całe wydatki MON zaplanowane na 2026 rok wynoszą 201 mld zł (4,8 proc. PKB). To gigantyczny zastrzyk gotówki, który stanowi największy tego typu transfer w ramach projektu SAFE.
2. Zaliczka wpływa niemal natychmiast
Środki od razu zasilają polski przemysł. Mechanizm jest prosty: po podpisaniu umów z krajami członkowskimi Komisja Europejska zaciąga pożyczki na rynkach kapitałowych i przekazuje fundusze beneficjentom.
3. Agencja Uzbrojenia podpisze niemal 40 kontraktów jeszcze w maju
Do 30 maja Polska może zamawiać sprzęt indywidualnie, bez konieczności angażowania partnerów z innych państw UE. Po tej dacie każdy nowy kontrakt finansowany z SAFE będzie musiał mieć charakter wspólnego zamówienia z co najmniej jednym partnerem europejskim.
4. SAFE to ogromne wsparcie Polskiej Grupy Zbrojeniowej i innych producentów na terenie Polski
To właśnie polski przemysł zbrojeniowy jest głównym beneficjentem naszego "kawałka tortu" w ramach programu. Rząd zadeklarował, iż 89 procent środków z programu trafi do rodzimych przedsiębiorstw. To szansa na jakościowy skok dla rodzimej zbrojeniówki, która mocno skorzysta na dużych i stabilnych zleceniach.
5. Znaczne wzmocnienie dla tarczy antydronowej i rakietowej
Środki z SAFE mają zasilić między innymi program Tarcza Wschód, rozwój systemów antydronowych, obronę przeciwlotniczą, artylerię oraz modernizację infrastruktury transportowej o znaczeniu wojskowym. To odpowiedź na lekcje wyniesione z obserwacji wojny na Ukrainie: pole walki zdominowały właśnie drony i precyzyjne rakiety.
6. Polska potwierdza pozycję lidera bezpieczeństwa na wschodniej flance.
Jako pierwszy sygnatariusz i największy beneficjent umacniamy naszą polityczną i militarną pozycję w tym zakresie.
7. Weto prezydenta okazało się pyrrusową bitwą
Działania Karola Nawrockiego opóźniły podpisanie umowy o kilka tygodni i wymusiły poszukiwanie alternatywnych rozwiązań prawnych, ale ostatecznie nie zdołały zablokować transferu środków. Osłabia to polityczną pozycję prezydenta.
Program SAFE nie jest jedynym finansowym środkiem walki z Rosją
Program SAFE (Security Action for Europe) to instrument finansowy Unii Europejskiej uruchomiony w maju 2025 roku w odpowiedzi na rosyjską agresję na Ukrainę. Jego łączny budżet wynosi 150 mld euro i ma służyć przyspieszeniu rozbudowy zdolności obronnych państw członkowskich oraz wzmocnieniu europejskiego (w tym Polskiego) przemysłu zbrojeniowego.
W tle gigantycznego projektu SAFE znajduje się również kwestia ogromnej pożyczki dla Ukrainy. Kijów otrzyma aż 90 miliardów euro, które mają zostać przeznaczone na inwestycje w przemysł obronny i zakup uzbrojenia.
UE przyjęła ostatnio także wdrożenie 20. pakietu sankcji wobec Rosji, który jest wymierzony w sektor energetyczny, militarny oraz handel. Pakiet zacieśnia ograniczenia w imporcie i przeciwdziała obchodzeniu restrykcji.











