Ukraina nie potrzebuje mediatora. Potrzebuje broni. Putin rozumie tylko język siły [OPINIA]
Zdjęcie: Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy, podczas nieformalnego szczytu UE. Ajia Napa, 23 kwietnia 2026 r.
Akcja mediacyjna w Ukrainie byłaby pozbawiona szans powodzenia i całkowicie zbędna. Na froncie Rosji idzie coraz gorzej, a Ukraina przejmuje inicjatywę. Pokój narzucony siłą, będący niegdyś w Europie tabu, nagle stał się realną alternatywą.











