
Donald Tusk
Premier Donald Tusk w wywiadzie dla Financial Times wezwał Unię Europejską do przekształcenia się w „prawdziwy sojusz” w dziedzinie obronności. Podkreślił, iż Europa musi wzmocnić własne mechanizmy bezpieczeństwa w obliczu rosnących zagrożeń ze strony Rosji.
Szef polskiego rządu zwrócił uwagę na niepewność dotyczącą zaangażowania Stanów Zjednoczonych w ramach NATO. Jak zaznaczył, kluczowym pytaniem jest dziś, czy USA pozostaną w pełni lojalne wobec zobowiązań wynikających z art. 5 Traktatu Północnoatlantyckiego.
Tusk wskazał, iż potencjalny atak Rosji może nastąpić szybciej, niż wielu zakłada.
– Mówimy raczej o perspektywie miesięcy niż lat – ostrzegł. Jednocześnie podkreślił, iż jego słowa nie oznaczają podważania znaczenia NATO, ale potrzebę przełożenia zapisów traktatowych na realne zdolności obronne.
Premier zaapelował o wzmocnienie unijnej klauzuli wzajemnej obrony zapisanej w art. 42 ust. 7 Traktatu o Unii Europejskiej. Jego zdaniem Europa powinna dysponować nie tylko formalnymi gwarancjami, ale także konkretnymi narzędziami wojskowymi i logistycznymi.
W rozmowie odniósł się również do incydentów z naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony, sugerując, iż część sojuszników bagatelizowała zagrożenie.
– Chcę mieć pewność, iż jeżeli coś się wydarzy, reakcja będzie twarda i jednoznaczna – zaznaczył.
Według „Financial Times” wypowiedzi Tuska odzwierciedlają rosnące w Europie obawy związane z niejednoznaczną postawą prezydenta USA Donalda Trumpa wobec zobowiązań sojuszniczych.
Premier podkreślił, iż Polska należy do najbardziej zaangażowanych państw NATO, przeznaczając około 5 proc. PKB na obronność. Dodał, iż mimo dobrych relacji z Waszyngtonem najważniejsze pozostaje to, jak zobowiązania sojusznicze zadziałają w praktyce w sytuacji kryzysowej.
– jeżeli chcemy prawdziwego sojuszu, potrzebujemy realnej siły i umiejętności wspólnego działania – zaznaczył Tusk, wskazując na konieczność głębszej integracji europejskiej w obszarze bezpieczeństwa.









