Wołodymyr Zełenski na powrót stał się "odpowiedzialny" za rosyjsko-ukraiński konflikt. Choć nasuwa się tutaj mimochodem skojarzenie z ofiarą gwałtu, która przecież sama jest sobie winna, bo założyła zbyt krótką spódniczkę. A poza tym miała czelność się bronić, wyciągając z torebki gaz pieprzowy.