Komercyjny dron przystosowany do działań bojowych może stać się nowym Kałasznikowem: tanim narzędziem, które daje podmiotom o ograniczonych zasobach dostęp do ataków z powietrza. Gerald Mako na łamach „Small Wars Journal” postuluje ograniczanie tej zdolności przez kontrolę kluczowych komponentów, większe obowiązki producentów i współpracę państw dostarczających podzespoły.