To już nie wygląda na serię odosobnionych incydentów. Jak podała agencja Reuters, 30 marca niemiecka prokuratura poinformowała o zatrzymaniu w Hagen 53-letniego obywatela Ukrainy, Witalija M., podejrzanego o zbieranie dla rosyjskiego wywiadu informacji o człowieku mieszkającym w Niemczech, który wcześniej walczył po stronie ukraińskiej armii. Według Federalnego Prokuratora Generalnego rozpoznanie to mogło służyć także „przygotowaniu dalszych operacji wywiadowczych przeciwko celowi w Niemczech”. To jest właśnie moment, w którym zwykłe słowo „szpiegostwo” przestaje wystarczać. To nie jest już bierne zbieranie informacji. To może być wstęp do gróźb, nacisku, fizycznego uderzenia albo przygotowania operacji na obszarze Unii Europejskiej.