Szef MON z apelem do Zełenskiego. "Prawdziwa przyjaźń wymaga prawdy"

polsatnews.pl 10 godzin temu

Prawdziwa przyjaźń wymaga prawdy. A prawda jest taka: dla Polaków państwowa gloryfikacja UPA jest nie do przyjęcia - mówił szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Wicepremier stwierdził, iż decyzja o nadaniu jednej z jednostek wojskowych imienia bohaterów UPA budzi w Polsce "głęboki ból, niepokój i sprzeciw".

PAP/Marcin Obara; PAP/EPA/SERGEY DOLZHENKO
Władysław Kosiniak-Kamysz apeluje do władz ukraińskich

Szef MON zaapelował do prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o ponowne rozważenie decyzji, która wywołała kontrowersje na polskiej scenie politycznej. W nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych Kosiniak-Kamysz ocenił, iż budowanie przyjaźni polsko-ukraińskiej musi odbywać się z poszanowaniem historii obu narodów i "bohaterstwa dzisiaj walczących".

Jego zdaniem decyzja o nadaniu ukraińskiej jednostce wojskowej imienia "bohaterów UPA" jest w Polsce "nie do zaakceptowania".

Szef MON skrytykował władze Ukrainy. "Ludobójstwo pozostaje ludobójstwem"

Wicepremier podkreślił, iż Polska od początku rosyjskiej inwazji w Ukrainie aktywnie udziela jej pomocy humanitarnej, wojskowej, logistycznej i politycznej, dlatego "przyjaźń i dobre relacje pomiędzy naszymi narodami wymagają prawdy".

ZOBACZ: Gabinet Zełenskiego o porozumieniu z Rosją. Padł dokładny termin

Dodał, iż Ukraińska Armia Powstańcza (UPA) dla wielu Ukraińców może być symbolem walki z opresją Sowietów, jednak w pamięci Polaków zapisała się przede wszystkim ze względu na zbrodnie popełnione na ludności cywilnej podczas rzezi wołyńskiej.

- W latach 1943-1945 na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej zamordowano dziesiątki tysięcy Polaków. Kobiety, dzieci, osoby starsze. Mordowano całe rodziny i wsie. Wiele ofiar. Do dziś nie ma grobów, krzyży ani miejsca, gdzie ich bliscy mogliby zapalić znicze. Tego bólu nie da się unieważnić. Ludobójstwo pozostaje ludobójstwem - mówił.

Mój apel do władz i narodu ukraińskiego w związku z nadaniem jednej z ukraińskich jednostek imienia „bohaterów UPA”.

Dla nas Polaków 🇵🇱 ta decyzja jest nie do zaakceptowania. Budzi ona głęboki ból, niepokój i sprzeciw.

Ukraina walczy dziś w obronie swojego państwa, a także o… pic.twitter.com/6Ah4IyOHTd

— Władysław Kosiniak-Kamysz (@KosiniakKamysz) June 5, 2026

Kosiniak-Kamysz z apelem do Zełenskiego. "Gest dojrzałości, odpowiedzialności i szacunku"

Jak zaznaczył, zbrodnie UPA nie były dziełem całego społeczeństwa, bo podczas II wojny światowej Ukraińcy ratowali Polaków i sprzeciwiali się wszechobecnej przemocy. - Dlatego tym bardziej trudno jest nam zrozumieć wynoszenie UPA na sztandary współczesnego państwa ukraińskiego - dodał, przekonując, iż decyzja prezydenta Zełenskiego szkodzi "nie tylko relacjom polsko-ukraińskim, ale szkodzi także samej Ukrainie".

ZOBACZ: Ukraina reaguje na spór o "bohaterów UPA". MSZ: Nie chcieliśmy

- Dlatego apeluję do władz Ukrainy o ponowne rozważenie tej decyzji i znalezienie takiej formy uhonorowania współczesnych ukraińskich żołnierzy, która nie będzie raniła pamięci polskich ofiar - powiedział. Stwierdził ponadto, iż wycofanie się z tej decyzji byłoby "gestem dojrzałości, odpowiedzialności i szacunku" ze strony Kijowa.

Rzecznik resortu obrony narodowej Janusz Sejmej poinformował, iż nagranie z udziałem Kosiniaka-Kamysza wraz z listem podpisanym przez wicepremiera zostało przesłane ukraińskim mediom.

Kontrowersje wokół "bohaterów UPA". Nawrocki chce odebrać Zełenskiemu Order Orła Białego

W zeszłym tygodniu prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zdecydował o nadaniu jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy imienia "bohaterów UPA". Jak tłumaczył, swoim gestem pragnął "przywrócić historyczne tradycje narodowego wojska" swojego kraju.

ZOBACZ: Propozycja odebrania orderu Zełenskiemu. Biejat krytykuje Nawrockiego

Ruch Zełenskiego wywołał w Polsce falę krytyki. Prezydent Karol Nawrocki zaproponował, by 8 czerwca na posiedzeniu Kapituły Orderu Orła Białego, jednym z punktów było odebranie Zełenskiemu tego orderu, nadanego w 2023 roku przez ówczesnego prezydenta Andrzeja Dudę.

Premier Donald Tusk również krytycznie wypowiedział się o decyzji ukraińskiego przywódcy. - Bardzo bym chciał, żeby prezydenci obu państw mądrze dbali o to, żeby nasze relacje były jak najlepsze. Dla Polski i dla Ukrainy nasza przyjaźń, współpraca, sojusz wobec zagrożenia rosyjskiego to jest coś bezcennego - dodał.

WIDEO: Prezydent chce odebrać order Zełenskiemu. "Tusk stoi po stronie usprawiedliwiania gloryfikacji UPA"
Idź do oryginalnego materiału