"Szczególna aktywność" na granicy z Białorusią. Wołodymyr Zełenski alarmuje i ostrzega

polsatnews.pl 13 godzin temu

Monitorowane są nietypowe ruchy na granicy białoruskiej - powiedział Wołodymyr Zełenski, cytowany przez "Kyiv Post". Podkreślił, iż Ukraina jest gotowa "zareagować na wszelkie próby wciągnięcia sąsiednich sił do agresywnych działań przeciwko jej suwerenności".

mil.ru/PAP/EPA/SERGEY DOLZHENKO
Wołodymyr Zełenski ostrzega przed agresywną działalnością z terytorium Białorusi przeciwko Ukrainie

Z relacji Wołodymyra Zełenskiego cytowanego przez ukraińskie media wynika, iż do "szczególnej aktywności" przy granicy po stronie Białorusi miało dojść w piątek.

- Wszystko starannie rejestrujemy, monitorujemy i jeżeli zajdzie taka potrzeba, zareagujemy - powiedział w obliczu wykrycia podejrzanych działań na granicy ukraińsko-białoruskiej.

Ukraina - Rosja. Zełenski wskazuje na Białoruś. Ostrzeżenie dla Łukaszneki

Zełenski ostrzegł też ewentualnych adwersarzy, a konkretnie - jak wskazują media - białoruskiego przywódcę Alaksandra Łukaszenkę. - Powinien to zrozumieć każdy, kto próbuje dać się wciągnąć w jakąkolwiek agresywną działalność przeciwko Ukrainie - powiedział.

Serwis tsn.ua, powołując się na doniesienia ukraińskich służb przekazał, iż "Rosja rozważa opcję hybrydowego wykorzystania swoich wojsk z terytorium Białorusi we współpracy z jednostkami białoruskimi".

ZOBACZ: Doniesienia ukraińskiego wywiadu. Zełenski ostrzega Łukaszenkę

Przypomniano też słowa Łukaszenki, który po kompleksowej inspekcji swoich wojsk oświadczył, iż "Białoruś musi być gotowa do pełnowymiarowych działań bojowych". - jeżeli będziemy gotowi do walki, będą się nas bać i nikt tu nie przyjdzie. To jest mój cel - stwierdził podczas przemówienia kilka tygodni temu.

Rola Białorusi w inwazji na Ukrainę

Mimo, iż reżim Alaksandra Łukaszenki przez ponad cztery lata nie zdecydował się bezpośrednio zaangażować swoich sił zbrojnych w inwazję na Ukrainę, to od początku wojny wspiera Federację Rosyjską.

Od początku pełnoekranowej inwazji granicę białorusko-ukraińską zaczęły przekraczać rosyjskie siły, które miały zdobyć m.in. Kijów. Z białoruskich lotnisk operowały rosyjskie samoloty, a z białoruskiej ziemi przeprowadzane były ataki rakietowe.

"W miarę postępu wojny Rosja ograniczyła jednak swoją fizyczną obecność na terytorium Białorusi. Niemniej jednak Putin postrzega Łukaszenkę jako ważnego sojusznika" - podsumował "Forebs", zaznaczając, iż rosyjski przywódca "starał się zmusić swojego białoruskiego odpowiednika do udzielenia większej pomocy Federacji Rosyjskiej".

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: Ani wojny, ani pokoju. USA i Iran utknęły w klinczu
Idź do oryginalnego materiału