W tegorocznym budżecie miasta Rzeszowa przewidziano 100 tys. zł na usunięcie Pomnika Wdzięczności Armii Czerwonej z Placu Ofiar Getta. Kwota ma pokryć koszty demontażu i transportu elementów monumentu. Decyzja o likwidacji pomnika została podjęta już w 2018 roku na mocy ustawy dekomunizacyjnej. Historycy z rzeszowskiego oddziału IPN uznali obiekt za gloryfikujący system totalitarny.
Pomnik stoi w tym miejscu od 1971 roku. Ma formę obelisku o wysokości około 8,5 m z płaskorzeźbami przedstawiającymi m.in. marszałka Iwana Koniewa, generała Karola Świerczewskiego, sceny walk oraz symbol braterstwa broni i pracy pokojowej. Na szczycie znajduje się figura kobiety z dzieckiem.Przez wiele lat usunięciu sprzeciwiał się ówczesny prezydent Tadeusz Ferenc, szacując koszty choćby na 3 mln zł. Zmiana nastąpiła po 2022 roku – po agresji Rosji na Ukrainę prezydent Konrad Fijołek porozumiał się z IPN. Ustalono, że:
- rzeźba z cokołu trafi do jednego z muzeów gromadzących tego typu obiekty,
- dekoracyjne płaskorzeźby zostaną przeniesione i wyeksponowane jako lapidarium na cmentarzu żołnierzy radzieckich przy ul. Lwowskiej.
IPN miał sfinansować sam demontaż, a miasto pokrywa teraz logistykę i przygotowanie. Proces rozpocznie się od wyboru specjalistycznej firmy, która opracuje dokumentację techniczną. Jak podkreślają urzędnicy, nie będzie to zwykła rozbiórka – formalności potrwają co najmniej kilka miesięcy. Pomnik ma więc policzone dni w przestrzeni publicznej centrum Rzeszowa po ponad 70 latach obecności.




