Rosja wskazuje Mielec i Tarnów jako "cele". Kreml straszy polskie fabryki dronów

halorzeszow.pl 3 godzin temu

To element propagandowej odpowiedzi Kremla na rosnące zaangażowanie Zachodu we wsparcie militarne Ukrainy.

"Potencjalne cele"

Według rosyjskiego resortu obrony w Mielcu ma działać Państwowe Przedsiębiorstwo Antonow, produkujące drony AN‑196 "Lutyj", a w Tarnowie Zakłady Mechaniczne, związane z ukraińską firmą Ukrspecsystems i wytwarzaniem bezzałogowców RAM‑2X.

Moskwa twierdzi, iż działalność takich ośrodków prowadzi do "gwałtownej eskalacji sytuacji militarnej i politycznej na całym kontynencie", próbując przedstawić polskie fabryki jako najważniejsze ogniwa w łańcuchu wsparcia dla Kijowa.

Głos w sprawie zabrał Dmitrij Miedwiediew, wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Rosji.

- Lista europejskich zakładów produkujących drony i inny sprzęt to lista potencjalnych celów dla rosyjskich sił zbrojnych – napisał w mediach społecznościowych.

W kolejnym wpisie dodał, iż to od dalszego rozwoju sytuacji zależy, kiedy te ataki "staną się rzeczywistością", kończąc swój komentarz szyderczym; "Śpijcie spokojnie, europejscy partnerzy".

Odpowiedź na wsparcie dla Ukrainy?

Jak wskazywali już wcześniej eksperci, przy okazji innych wypowiedzi Miedwiediewa, tego typu słowa są klasycznym narzędziem wojny psychologicznej, mającym wywoływać strach wśród obywateli państw zachodnich oraz podważać sens wsparcia Ukrainy.

Jednocześnie wiarygodność samej listy budzi poważne wątpliwości. Niezależne media zwróciły uwagę, iż wśród rzekomych obiektów zbrojeniowych znalazły się adresy, pod którymi mieszczą się zwykłe budynki mieszkalne, a nie fabryki dronów.

Portal Meduza za przykład wskazał adres przy Lerchenauer Strasse 28 w Monachium. Zamiast fabryki zbrojeniowej, znajduje się tam zwykły budynek mieszkalny.

Należy zauważyć, iż publikacja listy zbiega się z ofensywą dyplomatyczną władz w Kijowie. W Berlinie ogłoszono pakiet wsparcia dla Ukrainy o wartości 4 miliardów euro, obejmujący m.in. systemy Patriot i wyrzutnie IRIS‑T, a także porozumienia o wspólnej produkcji dronów.

Podobne deklaracje padły w Rzymie po rozmowach z rządem Włoch, natomiast Wielka Brytania zapowiedziała dostarczenie Ukrainie co najmniej 120 tysięcy bezzałogowców w tym roku.

Kreml odpowiada więc najprawdopodobniej na te decyzje narracją o "wciąganiu Europy coraz głębiej w wojnę' i próbą sugerowania, iż takie ośrodki jak Mielec stają się "legalnymi celami" rosyjskiej armii.

Idź do oryginalnego materiału