Rosja siedzi na oceanie ropy, ale nie ma benzyny na stacjach. "To wojna nowego typu"
Zdjęcie: Pożar rafinerii ropy naftowej w Rosji (zdj. ilustracyjne)
— Ukraina znalazła punkt, w którym wojskowa, budżetowa i polityczna wrażliwość wroga zbiegają się w jedno — mówi Onetowi ekonomista Oleg Sarkic. Ekspert wyjaśnia też, dlaczego Rosjanie stoją w kolejkach po benzynę, mimo tego, iż kraj jest naftowym potentatem.








