Rosja handluje skażonym mięsem? Media: Trafia do Europy i USA

polsatnews.pl 3 godzin temu

W Rosji masowo ubijane są zwierzęta gospodarskie, przeciwko czemu protestują lokalni rolnicy. Pojawiają się podejrzenia, iż w kraju rozprzestrzenia się wysoce zaraźliwa choroba, co próbują zataić władze na Kremlu. Dziennikarze ukraińskiej agencji Unian dotarli do dokumentów, z których wynika, iż mięso chorych zwierząt trafia jednak na rynek w Rosji i poza jej granicami.

Pexels
Masowy ubój zwierząt w Rosji wywołał protesty rolników (zdj. ilustracyjne)

Rosją wstrząsnął masowy ubój zwierząt hodowlanych spowodowany rzekomymi wybuchami niebezpiecznych chorób - informuje agencja Unian. Chociaż jest to praktyka często stosowana przez Moskwę, ostatnie wydarzenia w obwodzie nowosybirskim są szczególnie szeroko komentowane w rosyjskich mediach społecznościowych.

Wśród lokalnych rolników pojawiają się głosy, iż władze ubijają całkowicie zdrowe zwierzęta bez przeprowadzania wstępnych testów. Jednocześnie pojawiły się podejrzenia, iż w Rosji może rozprzestrzeniać się epidemia pryszczycy – wysoce zaraźliwej choroby, która może przenosić się ze zwierząt hodowlanych na ludzi. Unian donosi, iż Kreml próbuje zataić ten fakt, aby przez cały czas swobodnie handlować mięsem z zagranicznymi partnerami.

Masowy ubój w Rosji. Co próbuje ukryć Kreml?

O ile małe gospodarstwa mogą stracić przez masowy ubój płynność finansową, o tyle duże przedsiębiorstwa mają przez cały czas wysyłać produkty mięsne rosyjskim konsumentom, jednostkom wojskowym, a nawet na eksport. Praktykę tę mają potwierdzać oficjalne dokumenty, do których uzyskała dostęp agencja Unian.

ZOBACZ: Ukraińcy masowo zaatakowali Rosjan. Kraj NATO ujawnił dane

Redakcja zauważa, iż praktyki stosowane przez Rosjan na Syberii dotyczą nie tylko zwierząt hodowlanych, gdyż dochodzi również do przypadków odbierania przez władze egzotycznych gatunków, takich jak wielbłądy. Według Państwowej Służby Ukrainy ds. Bezpieczeństwa Żywności i Ochrony Konsumentów metody Kremla są bardziej zgodne ze sposobami reagowania na chorobę ślinianek lub wspomnianą pryszczycę.

"Oficjalne rosyjskie służby zaprzeczają obecności choroby pryszczycy, tłumacząc sytuację pasterelozą, wścieklizną, a choćby deklarując 'mutacje' tych chorób – mimo braku potwierdzenia nowych, znaczących przypadków na świecie. Eksperci zauważają, iż masowe ograniczenia kwarantanny i masowe ubijanie zwierząt są nietypowe dla takich chorób. W szczególności pasteureloza jest zwykle uleczalna i nie wymaga radykalnych działań na takim poziomie" – informuje ukraiński departament.

Protesty rolników w Rosji. Blokują drogi i nagrywają apele do władz

Rosyjscy rolnicy twierdzą, iż urzędnicy nie wydają często odpowiednich dokumentów lub robią to po czasie. Ponieważ część produktów mięsnych trafia potem m.in. do wojska, istnieje możliwość, iż Kreml próbuje poprzez takie praktyki wyżywić swoją armię - zauważa Unian. Agencja sugeruje, iż żołnierze są dla Moskwy "idealnym konsumentem końcowym" mięsa o niepewnej jakości, gdyż nie ma gwarancji, iż powrócą z frontu.

ZOBACZ: Porównała Donalda Trumpa do Jezusa. Burza po słowach pastorki

Mieszkańcy obwodu nowosybirskiego zaczęli w proteście przed ubojem blokować drogi oraz nagrywać apele do władz. Niektórzy strajkujący zostali pociągnięci do odpowiedzialności administracyjnej.

Źródła Unianu przekazały agencji dokumenty, które potwierdzają, iż jedno z dużych przedsiębiorstw działających w regionie objętym masowym ubojem przez cały czas sprzedaje swoje produkty m.in. do Azerbejdżanu, Armenii, Niemiec, USA, Izraela i Turcji. Inne przedsiębiorstwo swobodnie transportuje natomiast mięso po kraju, dostarczając je choćby do Moskwy i Petersburga.

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: "W Białym Domu jest brak pomysłu". Schetyna o wojnie w Iranie
Idź do oryginalnego materiału