W czwartek 28 maja sekretarz Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej Siergiej Szojgu potwierdził podczas konferencji prasowej w Moskwie, iż rosyjskie ostrzeżenie dla dyplomatów przebywających w Kijowie było „całkowicie poważne i świadome”. Dodał, iż kolejne uderzenie na ukraińską stolicę może nastąpić „w każdej chwili”. Polska, Niemcy, Norwegia, Szwecja, Holandia i Finlandia wezwały rosyjskich ambasadorów do swoich MSZ. Dyplomaci nie opuścili Kijowa.
Fot. Warszawa w PigułceSkąd wziął się ten kryzys – chronologia ostatnich dni
W nocy z 24 na 25 maja Rosja przeprowadziła jeden z najpotężniejszych ataków rakietowo-dronowych na Kijów od początku pełnoskalowej inwazji w 2022 roku. Tego samego okresu dotyczy uderzenie na Białą Cerkiew – miasto oddalone o 80-90 km od ukraińskiej stolicy – przy użyciu rakiety balistycznej Oriesznik, wystrzelone z poligonu Kapustin Jar w obwodzie astrachańskim.
26 maja rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych ogłosiło, iż siły zbrojne Rosji rozpoczynają serię systematycznych uderzeń na obiekty kompleksu wojskowo-przemysłowego w Kijowie – i wydało bezprecedensowe zalecenie: wszyscy cudzoziemcy, personel misji dyplomatycznych i pracownicy organizacji międzynarodowych powinni jak najszybciej opuścić ukraińską stolicę. Za bezpośredni powód Moskwa podała ukraiński atak dronowy z 22 maja na budynek dydaktyczny i akademik Ługańskiego Państwowego Uniwersytetu Pedagogicznego w Starobielsku.
Dyplomaci zostali. Ambasadorzy rosyjscy wezwani do MSZ
Żadna zachodnia ambasada nie opuściła Kijowa. Reakcja Europy była odwrotna: zamiast ewakuacji – protestacyjne wezwania rosyjskich dyplomatów do ministerstw spraw zagranicznych. Polska, Belgia, Finlandia, Niemcy, Norwegia, Holandia i Szwecja wezwały ambasadorów Rosji do swoich resortów. Ambasador Rosji w Niemczech Siergiej Nieczajew usłyszał żądanie natychmiastowego zakończenia agresji. „Ataki na szpitale, szkoły i biura niemieckich nadawców oraz wezwanie naszej ambasady do opuszczenia Kijowa – Rosja ucieka się do gróźb, terroru i eskalacji” – napisało niemieckie MSZ. „Przekazaliśmy Rosji wyraźnie: nie damy się zastraszać i dalej z pełną mocą będziemy wspierać Ukrainę” – dodano.
W Warszawie 26 maja ambasador Rosji Gieorgij Michno został wezwany do polskiego MSZ, gdzie przekazano mu stanowisko rządu. Szef MSZ Radosław Sikorski skomentował rosyjskie groźby jednym zwrotem: „chory człowiek z rewolwerem”. Polska wyraziła też jednoznaczne ostrzeżenie: każde uderzenie w polskie przedstawicielstwa dyplomatyczne w Kijowie zostanie potraktowane jako celowe i zamierzone działanie wymierzone w Polskę.
Szojgu na forum bezpieczeństwa: mamy wszelkie środki
W czwartek Szojgu wziął udział w I Międzynarodowym Forum Bezpieczeństwa w Moskwie, gdzie odpowiadał na pytania dziennikarzy dotyczące rosyjskich gróźb. „Ostrzeżenie dla ambasadorów o konieczności opuszczenia Kijowa było całkowicie poważne i świadome” – powiedział. Zapytany, kiedy może nastąpić kolejne uderzenie, odpowiedział: „W każdej chwili. Mamy do tego wszelkie środki. jeżeli ktoś sądzi, iż Rosja nie ma już żadnych innych środków – jest w głębokim błędzie”. Szojgu zasugerował jednocześnie, iż poprzedni zmasowany atak był demonstracją możliwości, a nie ciosem zadanym z pełną siłą.
Członek komisji ds. obrony rosyjskiej Dumy Andriej Kartapołow doprecyzował, iż Rosja nie planuje atakować budynku parlamentu ani kancelarii Prezydenta Ukrainy. Cel mają stanowić wyłącznie obiekty wojskowo-przemysłowe. Wskazanie to jest jednak wyłącznie oświadczeniem o charakterze deklaratoryjnym – poprzednie rosyjskie ataki na Kijów wielokrotnie powodowały ofiary cywilne i niszczyły infrastrukturę niemającą żadnego związku z przemysłem obronnym.
Oriesznik i zmiana jakościowa w eskalacji
Użycie rakiety Oriesznik w ataku na Białą Cerkiew to sygnał, który zachodnie centra analityczne traktują poważnie. Oriesznik to broń hipersoniczna nowej generacji, której Rosja użyła po raz pierwszy bojowo w listopadzie 2024 roku. Jej zasięg i charakterystyka lotu utrudniają przechwycenie przez większość systemów obrony przeciwrakietowej. Szojgu w swoich wypowiedziach nawiązywał do tego uderzenia jako przykładu potencjału, którym Rosja dysponuje i którego dotychczas nie wykorzystała w pełni.
Co to oznacza dla Ciebie? Polska między Kijowem a Moskwą
Polska ambasada w Kijowie działa i nie zapowiada ewakuacji. Rząd w Warszawie traktuje rosyjskie groźby wobec dyplomatów zachodnich jako element presji psychologicznej i wojny informacyjnej, nie jako zapowiedź celowego ataku na placówki dyplomatyczne. Uderzenie w ambasadę państwa NATO byłoby równoznaczne z atakiem na sojusznika – z konsekwencjami, które Szojgu musi brać pod uwagę niezależnie od retoryki. Polacy przebywający na Ukrainie powinni śledzić komunikaty MSZ pod adresem msz.gov.pl i rejestrować się w systemie Odyseusz – to jedyna droga do otrzymywania aktualnych ostrzeżeń dla podróżnych bezpośrednio na telefon.












