Rebelianci przejmują władzę w Mali. Minister obrony nie żyje, kraj pogrąża się w chaosie

polsatnews.pl 2 godzin temu

Minister obrony Mali Sadio Camara zginął w wyniku ataku na jego dom - poinformowała w niedzielę jego rodzina. W tym samym czasie armia toczy walki z separatystycznymi i islamskimi bojownikami na przedmieściach stolicy kraju, Bamako. Leżące w regionie Sahelu państwo pogrąża się w chaosie.

East News/AFP
Seria ataków w Mali. Państwo znalazło się na skraju upadku. Na zdjęciu płonąca stolica Bamako

Minister obrony Sadio Camara, jego druga żona i dwoje wnucząt zginęło w wyniku zamachu bombowego na jego dom w bastionie junty w Kati, na obrzeżach Bamako - poinformowała rodzina polityka. Informacje te zostały potwierdzone przez przedstawicieli lokalnych władz.

Sobotnie ataki, zsynchronizowane przez Tuaregów z koalicji Frontu Wyzwolenia Azawadu (FLA) oraz dżihadystyczną Grupę Wsparcia Islamu i Muzułmanów (JNIM), były wymierzone w kilka obszarów tego kraju, w tym jego stolicę - przekazała agencja AFP.

Chaos w Mali. Islamiści i separatyści przejmują państwo.

W niedzielę walki wybuchły też w kilku rejonach, w tym w Kati, Kidal, Gao i Severe. W międzyczasie rebelianci tuarescy ogłosili porozumienie pozwalające siłom rosyjskim wspierającym armię Mali na wycofanie się z północnego miasta Kidal, które, jak twierdzili, znalazło się "całkowicie" pod ich kontrolą.

- Osiągnięto porozumienie pozwalające armii (malijskiej - red.) i jej sojusznikom z (rosyjskiego - red.) Korpusu Afrykańskiego na opuszczenie obozu nr 2, gdzie od wczoraj się okopali - powiedział w rozmowie z AFP przedstawiciel Tuaregów.

- Widzieliśmy, jak odjeżdżał konwój wojskowy, ale nie znamy szczegółów tego, co się dzieje. Ulice przejęli teraz bojownicy z ugrupowań zbrojnych - potwierdził jeden z okolicznych mieszkańców.

Kidal, bastion Tuaregów, został odbity w listopadzie 2023 roku przez armię malijską wspieraną przez rosyjską grupę paramilitarną Wagner, co położyło kres trwającej ponad dekadę kontroli rebeliantów. Teraz sytuacja uległa jednak drastycznej zmianie.

FLA twierdzi również, iż zajęła pozycje w północnym regionie Gao.

- Celem napastników nie było przejęcie i kontrolowanie miast, ale przeprowadzenie skoordynowanych działań w celu zdobycia przynajmniej Kidal, które jest dość silnym symbolem - stwierdził lokalny urzędnik pracujący dla sił bezpieczeństwa.

ZOBACZ: Cholera w afrykańskim kraju. Pierwszy taki przypadek od blisko dekady

Mali od ponad dziesięciu lat jest niszczone przez dżihadystów, ale sobotnie ataki były najgorsze od 2020 r., kiedy to władzę przejęła junta. Miały one miejsce na obrzeżach stolicy Mali, Bamako, oraz w kilku miastach i miasteczkach w całym kraju.

Władze robią dobrą minę do złej gry i twierdzą, iż szkody wyrządzone przez terrorystów są "niewielkie". Wspomniały jedynie o 16 rannych wojskowych i cywilach. Zachodnie media utrzymują natomiast, iż sytuacja w kraju jest dramatyczna. AFP podała, iż przed policyjnymi i wojskowymi koszarami w Bamako zaczęły powstawać spontaniczne barykady zrobione m.in. z opon. Na miejscowym lotnisku słychać było natomiast odgłosy intensywnych walk.

Kryzys w Mali. Jest reakcja ONZ i UE

Szef ONZ Antonio Guterres potępił "akty przemocy" w Mali.

- Sekretarz generalny jest głęboko zaniepokojony doniesieniami o atakach w kilku miejscach w Mali - powiedział w niedzielę jego rzecznik w oświadczeniu.

ZOBACZ: Kto przejmie afrykańską schedę po Prigożynie? "Walka toczy się na trzech kontynentach"

- Sekretarz generalny wzywa do skoordynowanego wsparcia międzynarodowego w celu przeciwdziałania rosnącemu zagrożeniu ze strony brutalnego ekstremizmu i terroryzmu w regionie Sahelu oraz zaspokojenia pilnych potrzeb humanitarnych - dodał rzecznik Stephane Dujarric.

W niedzielę również Unia Europejska potępiła "ataki terrorystyczne", które miały miejsce w tym afrykańskim państwie.

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: Ani wojny, ani pokoju. USA i Iran utknęły w klinczu
Idź do oryginalnego materiału